Na rynku działa kilkaset firm oferujących zarówno stosunkowo proste produkty „pudełkowe”, jak i wyrafinowane systemy do globalnego zarządzania. Jednak liczących się, według raportu IDC, jest 15 producentów — zarówno zagranicznych jak i polskich. Konkretny wybór systemu wspomagającego zarządzanie w wielu wypadkach podyktowany jest używaną platformą sprzętową, powiązanym z nim systemem operacyjnym oraz rozwiązaniem bazodanowym. Jednak nie zawsze tak jest.
Małe, kilkuosobowe firmy ze względów finansowych oraz z powodu stosunkowo niewielkich potrzeb praktycznie decydują się na rozwiązania „pudełkowe”. W większości z nich podstawową platformę technologiczną stanowi kombinacja klasycznego peceta oraz jednej z wersji Windows.
Wybór oprogramowania do wspomagania zarządzania ogranicza się więc do wersji na tę platformę i klient ma mały, jeśli nie żaden wręcz, wpływ na to, jaką bazę danych zastosuje. Wersje „pudełkowe” to gotowe produkty, przygotowane do samodzielnego wdrożenia przez informatyka klienta, działające praktycznie od razu. Nieco większe firmy, potrzebujące systemów kilkudziesięciostanowiskowych, bazujące również na platformie wintelowskiej (od połączenia słów Windows i Intel), mogą pokusić się o zastosowanie bardziej rozbudowanych systemów. Często są to — tak jak w przypadku produktów firmy Matrix, systemy zawierające zarówno samo oprogramowanie do wspomagania zarządzania, jak i licencję na serwer bazy danych. Matrix zaleca bazę danych Microsoft SQL, której cena jest już wliczona w koszt systemu. Porozumienie między Microsoftem a Matrixem powoduje, że cena aplikacji wraz z bazą danych jest mniejsza, niż gdyby klient kupował obydwa produkty osobno. Nieco inną ofertę ma krakowski CDN, który oddziela cenę za poszczególne części systemu i bazę danych. Jest to wygodne dla klientów, którzy mają już licencję na serwer baz danych.
CDN oferuje również systemy wspomagające zarządzanie w modelu ASP. Rozwiązanie ASP polega na tym, że baza danych, aplikacje oraz dane klienta znajdują się na serwerach producenta. Przedsiębiorca łączy się z nimi przez internet z dowolnego komputera wyposażonego w przeglądarkę internetową.
Takie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić na inwestycjach w platformę technologiczną, obsługę informatyczną czy serwis. Nie trzeba się martwić wykonywaniem kopii, zabezpieczeniem dostępu do danych itp., bo dba o to usługodawca, pobierając stosowną miesięczną opłatę.
Model ASP nie cieszy się jednak przepowiadaną jeszcze kilka lat temu popularnością. Dlaczego? Najczęściej podawanym powodem jest bariera psychologiczna, w gruncie rzeczy irracjonalna. Klienci boją się o bezpieczeństwo swoich danych, a także o ich poufność. Wydaje im się, że skoro dane są na serwerze gdzieś poza ich firmą, to ktoś, np. pracownik producenta, może je podglądać, zmienić itp.
W przypadku dużych systemów wybór platformy technologicznej może być niezależny od aplikacji wspomagania zarządzania. Najczęściej producent takiego systemu pozostawia klientowi wolny wybór platformy technologicznej albo wskazuje kilka rozwiązań. Wybór odpowiedniej platformy technologicznej, systemu operacyjnego czy bazy danych jest w ich wypadku większy. Problem, który wybrać?
Czołowi producenci aplikacji, jak SAP czy Oracle, pozostawiają decyzje dotyczące platformy sprzętowej klientowi.
Według obydwu tych producentów, to co aktualnie używa firma w swoich systemach, często nie ma praktycznego przełożenia na wybór docelowej platformy dla systemu wspomagania zarządzania, bo i tak dla dużych systemów trzeba dokonać inwestycji w nową infrastrukturę.
— Bardzo często klient sam decyduje o wyborze konkretnej platformy technologicznej i bazy danych. A jeśli już pozostaje przy używanych rozwiązaniach, to jest to najczęściej platforma bazy danych. Dla naszej firmy jest to zresztą bez znaczenia, bo oferujemy produkty dla każdej liczącej się platformy technologicznej i bazy danych — mówi Tadeusz Hupało, menedżer ds. technologii w dziale produktu SAP Polska.
Pozostawienie klientowi decyzji co do wyboru platformy technologicznej ma swoje uzasadnienie rynkowe. Klienci nie muszą zdawać się na wybór dostawcy systemu, mogą zdecydować sami, co jest dla nich — najczęściej finansowo — bardziej korzystne.
Zakup serwera najczęściej ma decydujący wpływ na wybór systemu operacyjnego. W przypadku dużych rozwiązań najczęściej używany jest sprzęt firm IBM, HP czy SUN, co pociąga za sobą zastosowanie uniksowych wersji systemu operacyjnego konkretnego producenta lub ich pochodnych, jak np. niezwykle ostatnio popularnego Linuksa. W przypadku wyboru IBM będzie to system operacyjny AIX, dla rozwiązań mainframe’owych system z/OS (dawny OS/390) z Linuksem lub platforma AS/400. HP również oferuje do własnej platformy uniksowy system HP-UX, oraz Tru64 dla serwerów oferowanych do niedawna przez firmę Compaq.
Każdy z wymienionych wyżej producentów, oprócz SUN-a, może również dostarczyć klientowi serwery oparte na procesorach intelowskich, a nieraz nawet z systemem operacyjnym Windows. Jednak w dużych wdrożeniach rozwiązania oparte na platformie intelowskiej stanowiły dotychczas rzadkość.
— Z moich obserwacji wynika, że większość klientów wdraża aplikacje na platformach uniksowych, tylko 10 proc. — na Windows, a 15 proc. — na Linuksie. Taki wybór podyktowany jest względami historycznymi — większość banków, firm ubezpieczeniowych czy przedsiębiorstw telekomunikacyjnych zawsze używała jakiejś wersji Uniksa. Poza tym, wśród klientów panuje przekonanie, że MS Windows nie nadaje się na platformę systemową dużych systemów, o dużej niezawodności — twierdzi Tomasz Chałowski, konsultant w dziale rozwiązań biznesowych Oracle Polska.
Wybór platformy sprzętowej i bazodanowej dla aplikacji to decyzja strategiczna, ale nie ostateczna. Wraz ze wzrostem firmy rośnie rozmiar aplikacji, zmieniają się rozwiązania i uwarunkowania technologiczne i niejednokrotnie rozważane są zmiany.
— Długoterminowe zabezpieczenie inwestycji dają aplikacje, które zapewniają nie tylko możliwości szerokiego wyboru komponentów, skalowalość ale również dostarczają narzędzia i procedury do migracji sprzętowej, systemów operacyjnych i platform bazodanowych — tłumaczy Tadeusz Hupało.
Nowym trendem na świecie i w kraju jest zastosowanie systemu operacyjnego Linux, który w ostatnich latach stał się ciekawym rozwiązaniem alternatywnym dla komercyjnych systemów operacyjnych. Jego zaletą jest przede wszystkim cena — wielokrotnie niższa od pozostałych uniksów. Niebagatelną rolę odgrywa też kwestia stosunkowo wysokiej dostępności specjalistów oraz zdecydowanie niższe ceny za sam system i usługi pomocy technicznej.
— To prawda, że coraz więcej klientów zainteresowanych jest rozwiązaniami opartymi na Linuksie. Dotychczas firmy podchodziły do tego systemu z dużą ostrożnością, ograniczając jego zastosowanie do systemów obsługujących pocztę elektroniczną czy serwery WWW. Przykładem, że Linux jest dojrzałym systemem operacyjnym, jest nasz korporacyjny system finansowy. Oracle posiada dwa centra operacji finansowych, które obsługują cały świat. W obydwu przypadkach zastosowano jako system operacyjny Linux oraz nasze oprogramowanie do wspomagania zarządzania Oracle E-Business Suite — twierdzi Tomasz Chałowski.
O ile SAP tworzy rozwiązania pod każdą praktycznie platformę bazodanową, o tyle Oracle korzysta z własnego produktu — i nic w tym dziwnego — jego bazy to standard w biznesie. Podobnie jest z Microsoft Business Solution (dawny Navision), który oparty jest tylko i wyłącznie na systemie operacyjnym Microsoftu i bazie Microsoft SQL.
Takie rozwiązanie ma swoich zwolenników. Pochodzenie całego systemu od jednego producenta oznacza — przynajmniej teoretycznie — mniejsze kłopoty z dopasowaniem poszczególnych jego elementów. W przypadku zastosowania aplikacji Oracle z bazą danych tej firmy, system wspomagania zarządzania korzysta z dodatkowych funkcji samej bazy, niedostępnych w przypadku innych rozwiązań również opartych na Oracle. MBS (Microsoft Business Solution) kusi natomiast powszechną znajomością rozwiązań Microsoftu, doskonałym serwisem i olbrzymią rzeszą przeszkolonych specjalistów, którzy mogą świadczyć usługi serwisowe czy pracować przy administracji systemu.
W obydwu przypadkach niewątpliwym ułatwienieniem jest jedno centrum pomocy technicznej dla wszystkich części (aplikacji i bazy danych) systemu stosowanego w przedsiębiorstwie.