Duży Eurofilms może więcej

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 25-05-2007, 00:00

Lada dzień akcjonariusze zatwierdzą fuzję z Ergisem. To wstęp do dalszej konsolidacji.

Za niespełna tydzień (31 maja) na walnym zgromadzeniu akcjonariusze Eurofilmsu mają zdecydować o fuzji z Ergisem. Inwestorzy wyraźnie żyją przyszłymi wydarzeniami w firmie. Tylko na ostatnich dwóch sesjach akcje spółki zdrożały o kilkanaście procent, bijąc historyczne rekordy.

Sprawa połączenia wydaje się przesądzona, bo Ergis jest głównym udziałowcem giełdowej spółki z 53 proc. kapitału. Do mariażu ma dojść na przełomie II i III kwartału. Formalnie będzie wyglądało to tak, że fuzja nastąpi w wyniku przejęcia przez Eurofilms majątku Ergisu w zamian za papiery nowej emisji. Za 4,198 mln walorów Ergisu giełdowa spółka wyemituje 31,282 mln akcji serii E. Dzięki fuzji powstałby największy gracz w przetwórstwie tworzyw sztucznych w Europie Środkowej, o rocznych obrotach sięgających 330 mln zł. Połączenie umożliwi oszczędności w administracji, organizacji, logistyce, dystrybucji, eksporcie oraz finansach. To nie wszystko. Planowana fuzja ma zapewnić rozwój specjalizacji poszczególnych fabryk w grupie. Zakład Eurofilms w Oławie stanie się centrum produkcji folii cienkich, a zakład Ergisu w Wąbrzeźnie ma się skupić na foliach grubych. W fabryce w Nowym Sączu miałaby zostać zgromadzona większość urządzeń drukujących.

Ale fuzja obu firm to tylko jeden z elementów realizowanej strategii. Nowo powstały podmiot będzie dążył do kolejnych przejęć i z pewnością będzie mu łatwiej konsolidować. Niedawno Ergis zapowiedział, że chciałby przejąć producenta folii o obrotach rocznych powyżej 40 mln euro. Z przejmowaniem kolejnych spółek nie powinno być większych problemów, bo nasz sektor przetwórstwa tworzyw sztucznych należy do najbardziej rozdrobnionych w Unii Europejskiej. Przejawia się to dużą liczbą małych podmiotów, które skazane są na wchłonięcie przez liderów rynkowych.

Jednak równie ważny jest rozwój organiczny. Z tym Eurofilms nie miał większych problemów w I kwartale. Na początku roku producent folii osiągnął przychody o 49 proc. wyższe niż w I kwartale 2006 r. Zysk operacyjny wzrósł nawet o 111 proc. W dużej mierze to skutek uruchomienia nowej linii produkcyjnej oraz rosnącego eksportu. Jednak cień na spółkę rzucają wyniki z ubiegłego roku. Eurofilms nie zdołał zrealizować prognozy zysku netto. Wpadkę tłumaczył kosztami rozwoju. W tym roku ma być dużo lepiej. Możliwe jest nawet przekroczenie prognoz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu