Rosneft chciał sprzedać nawet 5,1 mln ton ropy Urals, czyli 37 mln baryłek. Według Reutersa, dodatkowo oferował również m.in. ropę Siberian Light, Sokol i ESPO Blend. Łącznie 6,5 mln ton. Załadunek miał nastąpić w trzech portach w maju i czerwcu. Żadna europejska firma nie złożyła jednak oferty. Oferty złożone przez niektóre rafinerie w Azji zostały uznane przez Rosneft za zbyt niskie, twierdzą informatorzy Bloomberga.
Już wcześniej pojawiały się sygnały, że do niepowodzenia oferty przyczynił się sam Rosneft ustalając jej warunki w sposób zbytnio faworyzujący koncern. Domagał się płatności od razu całej kwoty za ropę, a także aby została zrealizowana w rublach.