Krasoń: dużym wyzwaniem pozostają inwestycje

Adam Krasoń prezes PwC Polska
02-01-2018, 22:00

Dziś to nie efektywność, ale bezpieczeństwo podatkowe, które jest pochodną rosnącej moralności w Europie i na świecie, wchodzi na agendę zarządów.

Inwestycje przedsiębiorstw, mimo niskiego poziomu oprocentowania kredytów, ciągle nie chcą wyraźnie rosnąć. Choć moce produkcyjne są wykorzystane w ponad 80 proc., kiedy rozmawiam z naszymi klientami, nie słyszę zbyt często frazy: „będziemy inwestować”. Wierzę, że wzrost gospodarczy utrzyma się w granicach 4 proc., ale według mnie największym wyzwaniem makroekonomicznym 2018 roku w Polsce będzie właśnie pobudzenie inwestycji przedsiębiorstw, bo to one będą stanowić o naszej konkurencyjności w następnych pięciu latach.

Zobacz więcej

Adam Krasoń prezes PwC Polska ARC

Spodziewam się, że firmy zwiększą nakłady inwestycyjne, ale zapewne nie wzrosną one tak dynamicznie, jak inwestycje publiczne, które będzie napędzała konieczność wykorzystania funduszy unijnych. Dziś potrzeba aż dwucyfrowej stopy wzrostu inwestycji w przedsiębiorstwach, by realnie myśleć o utrzymaniu wzrostu PKB w długim okresie i wyjść z pułapki kraju o średnich dochodach. Przyczyny takiego zachowania dostrzegam m.in. w ryzyku regulacyjnym, zwłaszcza związanym z narastającymi kontrolami podatkowymi, które w niektórych przypadkach mogą nawet zakłócić płynność finansową przedsiębiorstw. Szczerze mówiąc, niepokoje związane z przeregulowaniem były zawsze obecne, ale przyczyny zjawiska awersji inwestycyjnej można upatrywać teraz także w psychologii behawioralnej. Po to, by efektywnie realizować strategie rozwojowe zaplanowane w dłuższym horyzoncie czasowym, oprócz korzystnej koniunktury potrzeba więcej stabilizacji.

A zaskoczenia się pojawiają — chociażby niespodziewane plany dotyczące zniesienia limitu 30-krotności przy składkach zusowskich. Zostały one zapowiedziane późną jesienią, w momencie, kiedy wiele firm miało już pozamykane budżety na 2018 rok. W przypadku przedsiębiorstw, które zatrudniają specjalistów — a to ta grupa ma największe szanse tworzyć towary i usługi o wysokiej wartości i innowacyjności — nieplanowany wzrost kosztów pracy stworzyłby nowe bariery inwestycyjne liczone w milionach. Ponadto inna statystyka związana z rynkiem pracy również nie sprzyja innowatorom.

Z danych GUS wynika, że w minionym roku pojawiło się nieco ponad 13 tys. absolwentów kierunków informatycznych, czyli o blisko 30 proc. mniej niż w roku 2006. Relatywny brak talentów, przy rosnącym zapotrzebowaniu, stanowi bolesne połączenie, które stoi za rosnącą spiralą oczekiwań płacowych. Nie ma szans, by ich tempo znacząco zmalało w 2018 roku. Co więcej — może pojawić się presja na indeksację płac w sferze budżetowej, a stąd już blisko do momentu, kiedy wszyscy będziemy musieli się realnie zmierzyć ze spiralą inflacyjną. Uczestniczę także w rozmowach o innych wyzwaniach. Głównie związanych z pytaniem, jak znaleźć sobie miejsce w nowej rzeczywistości cyfrowej i jaką obrać strategię w świecie, gdzie technologia to już nie jest science fiction.

Według głównych graczy rynkowych przyszłość będzie w o wiele większym stopniu należała do „metalcollar workers” — robotów i automatów. Oczywiście nie wszędzie i jeszcze nie w 2018 roku, ale tam, gdzie można zautomatyzować i wykorzystywać rosnące z roku na rok moce obliczeniowe komputerów i coraz lepsze algorytmy — tam zdecydowanie dojdzie do zauważalnej transformacji. Naukowcy może nie wymyślą kolejnych rewolucyjnych technologii, ale biznes będzie udoskonalał zastosowanie m.in. internetu rzeczy (IoT) i sztucznej inteligencji (AI) oraz szukał dla nich przemysłowej skali.

Co więcej — już rozpoczyna się niewidoczna robotyzacja w centrach usług wspólnych. Dlatego myśląc o nowym roku warto otworzyć się na potrzebę zmian technologicznych i konieczność transformacji cyfrowej, jednocześnie zapewniając sobie bezpieczeństwo systemów IT i zaufanie do danych. Na koniec — potrzebujemy trochę spokoju w tak szybko zmieniających się czasach. Biorę więc za pewnik to, co ostatnio przeczytałem na profilu twitterowym jednego z czołowych przedstawicieli Ministerstwa Finansów: „faza uszczelniania systemu podatkowego i przywrócenia jego sterowalności jest na ukończeniu, a w kolejnym etapie będziemy pracować nad jego racjonalizacją, uproszczeniem i trafionymi ulgami”. Taka zmiana podejścia będzie wsparciem, zapewniając stabilizację.

Nasze firmy powinny trochę inaczej patrzeć na regulacje i podatki niż na początku swojej drogi. Dziś to nie efektywność, ale bezpieczeństwo podatkowe, które jest pochodną rosnącej moralności w Europie i na świecie, wchodzi na agendę zarządów. Dzieje się to na równi z dyskusją o nowych produktach i usługach czy dostosowywaniu się do regulacji, jak chociażby do unijnych rozporządzeń o ochronie danych osobowych (RODO), mających wejść w życie w maju 2018 roku.

Wszystkie felietony z serii "Co nas czeka">>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Krasoń prezes PwC Polska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Co nas czeka w 2018 / Krasoń: dużym wyzwaniem pozostają inwestycje