Dwa kroki do przejrzystości

Na wiosnę mieszkańcy i turyści być może będą mogli zobaczyć dno Jeziora Gołdap. Tak ma być czyste

W połowie grudnia 2017 r. zakończył się pierwszy etap prac, które mają poprawić parametry wody i przywrócić jej przejrzystość. Zastosowanie zmodyfikowanej glinki bentonitowej, która ma wiązać nadmiar biogenów, pozwala uniknąć zagrożeń dla roślin i zwierząt żyjących w akwenie oraz dla ludzi.

Zobacz więcej

LEKARSTWO DLA AKWENU: Specjalnie skonstruowana do takiego zadania barka rozprowadza zmodyfikowaną glinkę bentonitową na Jeziorze Gołdap. Fot. ARC

— Od lat 90. ubiegłego wieku porządkowaliśmy gospodarkę wodno-ściekową naszej gminy. W 2007 r. przyszedł czas na ostatni element, czyli rekultywację Jeziora Gołdap. Ponieważ jest to akwen graniczny, pierwszym zadaniem było uzyskanie zgody na podjęcie działań od naszego sąsiada. Rosja postawiła tylko jeden warunek: nie możemy wykorzystać środków chemicznych. Z rozwiązaniem przyszedł profesor Tomasz Heese z Politechniki Koszalińskiej, który po wielu latach badań i analiz zalecił wykorzystanie glinki bentonitowej, jako najkorzystniejszą metodę rekultywacji naszego jeziora — opowiada Jacek Morzy, zastępca burmistrza Gołdapi.

Przyczyny, skutki, rozwiązania

Problemem większości zbiorników wodnych na świecie nie są wcale — jak się często uważa — skażenia metalami ciężkimi czy związkami ropopochodnymi, lecz nadmiar azotu i fosforu. Tak samo jest w Gołdapi. Przyczyną jest wieloletnie stosowanie w czasach PRL-u przez Romincki Kombinat Rolny dużej ilości nawozów sztucznych, a także brak odpowiedniej gospodarki wodno-ściekowej. W przypadku tego jeziora problememjest również bliskie położenie wobec siebie dopływu (rzeka Jarka) i wypływu (rzeka Gołdapia) przez co akwen nie ma możliwości samoczynnej filtracji wody. W ostatnim dwudziestoleciu władze miasta zmodernizowały oczyszczalnię ścieków i wybudowały kolektory sanitarne, aby zmniejszyć dopływ zanieczyszczeń do jeziora, ale potrzebowałoby co najmniej stu lat na samodzielną rekultywację akwenu. Zaproponowane przez prof. Tomasza Heesego rozwiązanie, stosowane w Nowej Zelandii i Australii, pozwala nie tylko szybciej oczyścić zbiornik, jest skuteczniejsze niż inne metody i — co najważniejsze — nie stanowi zagrożenia dla fauny i flory akwenu. Preparat dostarczyła szwajcarska firma Phoslock Europe. Stworzyła też z gdańską spółką Biopro konsorcjum, które przy pomocy specjalnie skonstruowanej do takiego zadania barki równomiernie rozprowadza zmodyfikowaną glinkę bentonitową na powierzchni jeziora. Preparat wiąże nadmiar biogenów i opada na dno, zatrzymując szkodliwe substancje.

— Do oczyszczenia jeziora wykorzystamy łącznie 300 ton preparatu. Profesor Heese, opierając się na swojej wiedzy i światowych doświadczeniach, zalecił podzielenie całego procesu oczyszczania na dwa etapy. Pierwszy wykonaliśmy na przełomie listopada i grudnia, jeszcze przed nadejściem zimy. Druga aplikacja glinki odbędzie się wiosną, natychmiast po stopnieniu lodu na jeziorze — tłumaczy Jacek Morzy.

Uzdrowisko pełną parą

Na rekultywację jeziora gołdapski samorząd szukał pieniędzy przez 10 lat. Umowa na dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej, którą podpisano w listopadzie 2017 r., pozwoliła uzyskać 3,5 mln zł z potrzebnych 4,2 mln zł całkowitego kosztu oczyszczania akwenu i rozbudowy infrastruktury nabrzeża. Gmina dostała również prawie 20 mln zł dotacji na kolejne inwestycje w dzielnicy uzdrowiskowej.

— Gołdap to jedyne uzdrowisko w województwie warmińsko-mazurskim z licznymi atrakcjami turystycznymi. Poza tym mamy najczystsze powietrze w Polsce, co potwierdzają jednostki ochrony środowiska. Obecnie rozpoczynamy budowę pola do minigolfa i okazałego placu zabaw dla dzieci i młodzieży w pobliżu Mazurskich Tężni Solankowych, a także zakładu przyrodoleczniczego o powierzchni 3 tys. mkw., w którym goście nie będą musieli się zapisywać na kilkutygodniowe turnusy, ale ad hoc umówić się na konkretne zabiegi. Brakuje nam już tylko krystalicznie czystego jeziora, by stać się nowoczesnym, niepowtarzalnym uzdrowiskiem i z dumą powiedzieć: „Gołdap — Mazurski Zdrój, regeneracja przygodą” — podsumowuje Jacek Morzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Dwa kroki do przejrzystości