Przed uchwaleniem programu Mieszkania dla Młodych (MdM) Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury i rozwoju, zapowiedział, że rząd nie zamierza więcej wspierać Polaków w nabywaniu mieszkań na własność, lecz rozwijać rynek najmu. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) uruchomił komercyjny Fundusz Mieszkań na Wynajem (FMnW). Kolejnym krokiem ma być program budownictwa czynszowego. Według założeń ustawy regulującej ten program, które opublikowało Rządowe Centrum Legislacji, BGK będzie udzielał inwestorom czynszówek preferencyjnych kredytów. Na pięcioletnią akcję kredytową ma rezerwować co najmniej 320 mln zł rocznie. Rząd wesprze kredytobiorców 2 pkt. proc. dopłaty z Funduszu Dopłat, które obniżą koszt długu. W pięcioletnim pilotażu na akcję kredytową przeznaczone zostanie co najmniej 1,6 mld zł, a na dopłaty do odsetek — 421,4 mln zł.



Między progami
Z programu będą mogły skorzystać towarzystwa budownictwa społecznego (TBS), spółdzielnie mieszkaniowe oraz spółki, w których samorządy mają powyżej 50 proc. akcji lub udziałów. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIR) szacuje, że ustawa stworzy ramy do zbudowania 10 tys. lokali. Ma wejść w życie w trzecim kwartale 2015 r., żeby nabór wniosków mógł ruszyć już kwartał później.
— To ma być oferta dla ludzi o zbyt niskich dochodach, by kupić czy wynająć mieszkanie na zasadach komercyjnych, a jednocześnie zbyt wysokich, by kwalifikować się do mieszkań komunalnych czy socjalnych. Deficyt mieszkań budownictwa społecznego na wynajem szacujemy na ok. 100 tys. — mówi Paweł Orłowski, wiceminister w MIR.
Żeby takie inwestycje stały się rentowne, rząd chce podnieść stawkę maksymalnego czynszu dla lokatorów TBS z obecnych 4 proc. do 5 proc. wskaźnika wartości odtworzeniowej lokalu. Jednocześnie z 30 proc. do 15 proc. kosztów zmniejszy maksymalny udział najemcy w budowie mieszkania z zasobów TBS, dając szansę osobom gorzej sytuowanym. MIR chce też zmodyfikować obecne kryteria dochodowe dla potencjalnych najemców, by umożliwić najem osobom o nieco wyższych dochodach. O najem będzie mogło się ubiegać 60-70 proc. osób pobierających wynagrodzenie. Mieszkania z zasady nie będą mogły być wykupione przez najemców. W uzasadnieniu ustawy czytamy, że czynszowe budownictwo na wynajem ma być propozycją dla osób o umiarkowanych dochodach, a w szczególności rodzin z dziećmi.
— Nie jestem pewna, czy podwyższenie czynszu w zamian za mniejszą kaucję rzeczywiście zwiększy dostępność takich mieszkań. Łatwiej zdobyć pieniądze na start, niż płacić wyższy czynsz. Z pewnością jednak lepsze jest wspieranie budownictwa czynszowego niż socjalnego. Zapotrzebowanie na lokale czynszowe jest ogromne, tylko u nas czeka około 2 tys. podań — mówi Stanisława Kozłowska, skarbniczka Białegostoku.
Maksymalna długość kredytowania inwestycji to 30 lat, ale żeby program nie obciążał skarbu państwa tak długo, w 2018 r. BGK wyceni przyszłe zobowiązania i pokryje je jednorazową dopłatą balonową.
— Dziś zdobycie komercyjnego kredytu to nie lada wyzwanie — nawet dla TBS w dobrej kondycji — zauważa Andrzej Dziuba, prezydent Tychów.
Tysiące mieszkań od BGK
Dodatkowo TBS mają dostać możliwość budowania mieszkań na wynajem na zasadach komercyjnych, dla osób o wyższych dochodach: jeśli nie skorzystają z preferencyjnegokredytu BGK, nie będą podlegały rygorom ustawy. Według rządowych dokumentów, statystyczny deficyt mieszkań w latach 2002-14 zmniejszył się z 1,7 mln do ok. 600 tys. Swój udział ma w tym BGK, który wsparł już powstanie 97 tys. mieszkań czynszowych w TBS i spółdzielniach mieszkaniowych w ramach Krajowego Funduszu Mieszkaniowego, prawie 10 tys. mieszkań socjalnych, komunalnych i noclegowni oraz dopłacił do zakupu 192 tys. mieszkań w programie Rodzina na Swoim. Realizowane obecnie programy to MdM (wpłynęło blisko 15 tys. wniosków) oraz FMnW (kupił pierwszy budynek ze 124 mieszkaniami, docelowo ma to być kilkanaście tysięcy lokali).