Dwie prędkości Europy Środkowo-Wschodniej

Kamil Koprowicz
26-01-2012, 00:00

Problemy Unii Europejskiej przełożą się na niższe tempo wzrostu krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Mniejszy napływ kapitału banków matek do regionalnych oddziałów, spadek zamówień ze strefy euro i konieczność ograniczania deficytu finansów publicznych — to według NBP największe zagrożenia gospodarek naszego regionu. W styczniowym raporcie „Analiza sytuacji gospodarczej w Europie Środkowej i Wschodniej” bank dzieli nasz region na dwie części.

Pierwsza grupa to kraje, które mimo narastających problemów z zadłużeniem strefy euro notowały pozytywną dynamikę PKB, druga to państwa o zdecydowanie niższym wzroście gospodarczym.

„Można powiedzieć, że region Europy Środkowej i Wschodniej to region dwóch prędkości. Z jednej strony tempo wzrostu w Polsce i krajach bałtyckich w okresie I-III kw. 2011 r. przekraczało 4 proc. rok do roku, a na Słowacji było nieco niższe i wyniosło 3,5 proc. Z kolei w pozostałych krajach dynamika PKB w tym okresie była już zdecydowanie niższa i nie przekraczała 2 proc. rok do roku” — czytamy w raporcie.

Podział na lepsze i gorsze kraje regionu może być widoczny także w tym roku. Oczekiwane spowolnienie gospodarcze ma być mniejsze w Polsce i krajach bałtyckich ze względu na mniejszy wpływ sytuacji w strefie euro na ich rozwój.

W gorszej sytuacji znajdują się Czechy, Słowacja i Węgry, w których spadek aktywności gospodarczej ma być większy. Szczególnie trudną drogę mają przed sobą Węgry, gdzie oczekuje się nawet ujemnego PKB w ujęciu rocznym. NBP wymienił też największe zagrożenia dla rozwoju państw Europy Środkowo- -Wschodniej. Kraje regionu będą musiały zmierzyć się z ograniczeniem napływu kapitału z europejskich banków matek do lokalnych oddziałów, co zwiększa ryzyko ograniczenia akcji kredytowej.

Do niższego tempa wzrostu gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej ma się przyczynić również walka z zadłużeniem w strefie euro. Fiskalne zaciskanie pasa przełoży się na niższą konsumpcję i popyt wewnętrzny rozwiniętych krajów Unii, na czym ucierpi eksport państw Europy Środkowo- -Wschodniej.

„Oczekiwany spadek popytu w strefie euro w efekcie pogłębiającego się kryzysu będzie czynnikiem ograniczającym wzrost PKB w regionie” — czytamy w raporcie.

W tym miejscu NBP widzi szansę w handlu z innymi partnerami. „Skutki słabszego popytu ze strony strefy euro mogą być częściowo zrekompensowanepoprzez obserwowaną w ostatnich latach zmianę struktury eksportu w regionie w kierunku wzrostu znaczenia krajów rozwijających się”. Kolejnym zagrożeniem dla państw Europy Środkowo- Wschodniej jest konieczność zmniejszenia deficytu finansów publicznych, co ograniczy wewnętrzny popyt, a także stagnacja na rynku pracy.

Na problem spadku konsumpcji zwraca uwagę Marcin Mazurek, ekonomista BRE Banku. — Wzrost kosztów obsługi kredytów i obecny szok cenowy ostudzą wewnętrzną konsumpcję w Polsce — mówi Marcin Mazurek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dwie prędkości Europy Środkowo-Wschodniej