Dwie strony… kryptowaluty

opublikowano: 30-12-2019, 22:00

To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach). Nie jest to tekst informacyjny.

Facebook, mimo sprzeciwu światowych regulatorów i straszaków ze strony gigantów płatniczych, próbujących powstrzymać spółkę, wprowadzi na rynek librę — autorską krytpowalutę służącą do rozliczeń z kontrahentami, ale również do przelewów peer to peer między użytkownikami. Mity o niebezpieczeństwie libry zostaną szybko obalone. Coin okaże się perfekcyjny, bo doszlifowany przez najlepszych specjalistów od technologii blockchain, których bigtechy zwerbują z różnych krajów. Niezawodna i bezpieczna libra bardzo szybko zyska ogromne grono miłośników i trafi na giełdy. Natychmiast zdeklasuje najstarszego i najwyżej wycenianego dotychczas bitcoina.

Na rynek krypto wróci hossa. Sklepy internetowe na całym świecie zaczną akceptować płatności librą. W ślady właściciela najpopularniejszej sieci społecznościowej na świecie pójdą kolejni gracze — Google, Netflix, Amazon. Banki centralne zaczną pracować nad narodowymi coinami. Polska odkopie projekt dPLN. Na modzie zaczną żerować oszuści, którzy zaoferują inwestycje powiązane z najpopularniejszymi kryptowalutami. Wejdą w nie miliony inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane