Kolej powoli rozpędza swój program rewitalizacji dworców. Po umowie dzierżawy podpisanej na Mazurach, sojusznika znalazła na Śląsku.
W zeszłym tygodniu Jarosław Adwent, członek zarządu PKP, oraz Radosław Baran, prezydent 50-tysięcznego Będzina (woj. śląskie), podpisali umowę przekazującą miastu w dzierżawę dworzec główny PKP. Umożliwia ona urzędowi miasta modernizację dworca i zagospodarowanie terenu wokół niego. Władze municypalne chcą wydać na ten cel kilkaset tysięcy złotych. Terminarz prac przewiduje oddanie wyremontowanego obiektu za kilka miesięcy. Jednak nie oznacza to zamknięcia dworca. Cały czas będzie on otwarty dla pasażerów pociągów.
— Nasze starania o dworzec zostały uwieńczone sukcesem. Przed nami ogrom prac remontowych. Jeszcze w tym roku zabezpieczymy budynek przed zimą, wykonując niezbędne naprawy dachu, stolarki okiennej i zmieniając wygląd elewacji. Nowy wizerunek dworca będzie zatem widoczny niebawem. Rozpoczną się również prace projektowe nad docelową przebudową wnętrza budynku. Na razie, z gminnych środków, mamy zapewnione 230 tys. zł. Po wprowadzeniu umowy w życie, możliwe będzie komercyjne zagospodarowanie obiektu. Umowa gwarantuje nam przeprowadzenie remontu, modernizacji i przebudowę budynku oraz przyległego terenu. Prowadzone roboty nie będą zakłócały funkcjonowania dworca PKP — zapewnia Radosław Baran, prezydent Będzina.
To nie pierwsza taka nieruchomość przekazana miastu. W rękach władz miejskich jest już dworzec w Giżycku. Takie działanie wiąże się z planami kolei, która już od marca br. rozmawia z samorządami o przekazaniu im małych dworców kolejowych.