Dwugodzinny strajk w spółce Nitroerg

DI, PAP
16-08-2010, 13:22

Przez dwie godziny strajkowali w  poniedziałek pracownicy produkującej m.in. materiały wybuchowe spółki Nitroerg w  Krupskim Młynie i Bieruniu (Śląskie). Protestujący domagają się 20-procentowych podwyżek. Negocjacje płacowe trwają - odpowiada kierownictwo spółki.

Według rzecznika śląsko-dąbrowskiej Solidarności Wojciecha Gumułki, w strajku wzięło udział ponad 700 pracowników obu zakładów.

"Do akcji przystąpiła większość pracowników pierwszej zmiany. Nie strajkowali tylko pracownicy niezbędni dla podtrzymania ciągłości ruchu zakładu i zapewnienia bezpieczeństwa" - poinformował Klaudiusz Wieder z zakładowej "S". W czasie akcji część strajkujących została przy maszynach, część przebywała w szatni. Przy bramach zakładu odbyły się krótkie wiece protestacyjne.

"To był pierwszy strajk w historii Nitroergu. Nawet w 1980 roku się to nie zdarzyło. Pracujemy w specyficznej branży. Praca przy produkcji materiałów wybuchowych wymaga opanowania i cierpliwości. Fakt, że ludzie zdecydowali się na strajk świadczy o tym, że nie widzą już innego wyjścia" - podkreślił Wieder.

Załoga Nitroergu jest zniecierpliwiona przeciągającymi się negocjacjami płacowymi. Zarzuca zarządowi brak woli zawarcia porozumienia. Związkowcy domagają się podwyżek wynagrodzeń i rozwiązania problemu zaliczek wypłaconych załodze w 2005 roku przez poprzedni zarząd. W czerwcu br. 170 pracownikom firmy, którzy wcześniej w związku ze zmianami organizacyjnymi w spółce przeszli do nowego pracodawcy, zaliczki te w całości zostały potrącone.

22 czerwca organizacje związkowe wszczęły spór zbiorowy z pracodawcą, a na początku lipca przeprowadziły referendum strajkowe. Za przystąpieniem do protestu opowiedziało się 95 proc. głosujących.

"W tej chwili trudno określić, czy zarząd jest skłonny przyznać podwyżki. Jesteśmy na etapie negocjacji, rokowań z udziałem negocjatora" - powiedział PAP członek zarządu i dyrektor ds. restrukturyzacji w Nitroergu Kazimierz Tatur.

Jak dodał dyrektor, poza 20-procentowymi podwyżkami i zaprzestaniem potrącania zaliczek, wszczynając spór zbiorowy związkowcy domagali się też podpisania pakietu gwarancyjnego przed prywatyzacją i zaprzestania działań pogarszających stan bezpieczeństwa i higieny pracy.

"Na te cztery postulaty trzy są spełnione. Polecenie zaprzestania potrącania zaliczek zostało wydane. Za ostatni miesiąc potrącenia nie miały miejsca" - podkreślił dyrektor i dodał, że nieporozumienia dotyczące zaliczek wynikają z zaniechań poprzednich zarządów.

Dyrektor zaznaczył, że w trakcie negocjacji zarząd wysunął pewne propozycje, dotyczące m.in. zmian w zakładowym układzie zbiorowym pracy. Kierownictwo zaproponowało też wypłacenie premii w czwartym kwartale tego roku, jeśli sytuacja finansowa spółki na to pozwoli.

Zarząd chce też rozmawiać na temat regulacji płacowych w przyszłości. Najpierw jednak musi się zakończyć proces restrukturyzacji, wdrażania programu dobrowolnych odejść i sprzedaży nierentownych zakładów tworzyw sztucznych Nitroergu - zaznaczył Tatur.

Spółka Nitroerg rozpoczęła swoją działalność w grudniu 2006 roku w wyniku fuzji Zakładów Tworzyw Sztucznych "Erg-Bieruń" w Bieruniu oraz Zakładów Tworzyw Sztucznych "Nitron" w Krupskim Młynie. Po połączeniu zakładów stała się wiodącym producentem materiałów wybuchowych i środków strzałowych, przeznaczonych do użytku cywilnego.

Jej głównymi odbiorcami są m.in. KGHM, kopalnie odkrywkowe, węgla kamiennego oraz podziemne zakłady rud metali. 61 proc. produkowanych przez firmę materiałów wybuchowych trafia na eksport. Nitroerg zajmuje się również produkcją wyrobów z tworzyw sztucznych oraz dodatku do paliw dla rafinerii i koncernów naftowych.

17 września ma się odbyć aukcja należących do Skarbu Państwa akcji spółki Nitroerg w Bieruniu. Zgłoszenia do udziału w aukcji inwestorzy mogą składać w MSP do 13 września. Wadium dla tej spółki wynosi 13 mln 830 tys. zł. MSP chce zbyć na aukcji 85 proc. akcji spółki. Cena wywoławcza to ponad 138 mln zł.

Jak poinformował dyrektor Tatur, ubiegły rok spółka zamknęła zyskiem na poziomie kilkuset tysięcy złotych. W poprzednich latach przynosiła od kilku do kilkunastu milionów zł strat. Spółka w obu zakładach zatrudnia prawie 1100 osób.

Jak podaje kierownictwo Nitroergu, średnia płaca w zakładzie w Bieruniu wynosi 2917 zł brutto, w Krupskim Młynie - 2704 zł. Średnia płaca pracowników produkcyjnych w obu zakładach wynosi 2502 zł brutto. Zgodnie z układem zbiorowym, pracują oni sześć godzin dziennie - zaznaczył dyrektor Tatur.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Dwugodzinny strajk w spółce Nitroerg