Dyskonty wymuszą zmiany na rynku

Mira Wszelaka
opublikowano: 2006-01-11 00:00

Tylko co piąty klient twierdzi, że zależy mu głównie na cenie produktu. Ale może zmienić postawę, kiedy przybędzie tanich sieci.

Wyniki najnowszego badania konsumenckiego w Europie, które przeprowadziła międzynarodowa firma konultingowa McKinsey, są zaskakujące. Ankietowani w Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Włoch nie potwierdzili obiegowych opinii, że duża część klientów uzależnia zakupy od niskich cen.

— Większość klientów poszukuje przede wszystkim „wartości”, a ich oczekiwania w tym zakresie nieustannie rosną. Tylko 20 proc. kupujących w Europie i Polsce to klienci, którym zależy głównie na cenie — twierdzi Wojciech Stankiewicz z McKinsey.

Wciąż dużą wagę klienci przywiązują do jakości produktów świeżych (np. owoców, warzyw, wypieków, mięsa i produktów mlecznych) oraz tych o dłuższym terminie przydatności do spożycia (np. płatków owsianych czy napojów).

Sytuację może zmienić zapowiadane wejście na polski rynek dyskontów takich jak Aldi. Radosław Przybył z McKinsey podkreśla, że im bardziej agresywni są „dyskonterzy”, tym bardziej klienci dostrzegają różnice cenowe. Tak było w Niemczech, gdzie wraz z rozwojem sieci dyskontów zmniejszył się odsetek osób, które za wysoką jakość są gotowe płacić więcej (z 71 do 67 proc.), uważają produkty markowe za lepsze (z 60 do 54 proc.) i w przypadku produktów spożywczych uważają markę za ważniejszą od ceny (z 51 do 45 proc.). Co ciekawe w Europie poza Niemcami wzrost liczby dyskontów powodował zmniejszenie sprzedaży w dotychczasowych placówkach tego typu.