Dyskusja o euro obecnie bez sensu

opublikowano: 17-04-2019, 22:00

Kampania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego trwa już długo, ale pokłady kreatywności walczących o każdy głos polityków okazują się niewyczerpane.

W środę Jarosław Kaczyński wystrzelił deklaracją gwarantującą niewprowadzanie w Polsce waluty euro do czasu osiągnięcia przez nasz kraj poziomu gospodarczego państw Zachodu. Na polecenie prezesa mieliby ją podpisać szefowie głównych komitetów, które według sondaży przeskoczą 26 maja 2019 r. próg 5 proc. ważnych głosów. Ciekawe tylko, dlaczego szef PiS zawęził inicjatywę do Koalicji Europejskiej oraz Kukiz’15, natomiast demonstracyjnie pominął uzyskującą również niezłe notowania Wiosnę Roberta Biedronia.

Obiegowych banknotów euro w polskich portfelach nie będzie jeszcze długo.
Zobacz więcej

Obiegowych banknotów euro w polskich portfelach nie będzie jeszcze długo. Fot. Bloomberg

Poza propagandowym efektem wyborczym jakakolwiek dyskusja w sprawie euro w Polsce nie ma obecnie praktycznego sensu. Przecież sto razy silniejsza od podpisu prezesa — nawet tego prezesa — jest blokada zapisana w Konstytucji RP. Art. 227 ust. 1 stanowi „Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza”. Do wejścia w życie zmiany tegoż przepisu Europejski Bank Centralny z Frankfurtu nad Menem nie ma do nas wstępu. Inna sprawa, że w momencie uchwalania Konstytucji RP w 1997 r. mrzonką dla nas była nie tylko dopiero przygotowywana strefa euro, lecz nawet jakiś realny termin akcesji do Unii Europejskiej — mimo złożonego w 1994 r. wniosku.

Na zmontowanie w Sejmie (w Senacie jest łatwiej) większości wymaganej przez Konstytucję RP do jej zmiany nie ma szans. Dotyczy to rzecz jasna nie kadencji 2015-19, lecz już przyszłej 2019-23. Dlatego pamiętając, że w ratyfikowanym referendalnie traktacie akcesyjnym z 2003 r. Polska przyjęła obowiązek wprowadzenia euro (bez określenia terminu), proponuję zawiesić wszelkie dywagacje, bo w obecnym stanie prawnym i politycznym są one nawet nie teoretyczne, lecz abstrakcyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu