Akcje Asbisu w ciągu roku urosły o 50 proc., zbliżając się do szczytów z 2021 r. Inne spółki – AB, NTT System czy Action - nie mogą się pochwalić aż takim wzrostem, ale także zbliżają się do szczytów. Akcje nie osiągnęły jeszcze cen docelowych z grudniowych rekomendacji analityków – według nich AB ma jeszcze 32-44 proc. potencjału wzrostu, NTT System 55 proc., Action 18 proc., a Asbis ponad 80 proc.
– Od kilku lat jestem pozytywnie nastawiony do tego sektora. Dystrybutorzy IT dobrze zachowywali się w czasie pandemii, gdy był mocny popyt na sprzęt. W ostatnich kwartałach nadal notują dobre wyniki mimo wysokiej bazy. Natomiast nasze prognozy na 2023 r. nie są wymagające – ze względu m.in. na spowolnienie gospodarcze spodziewamy się dynamik zbliżonych do zera w przypadku zysków – mówi Jakub Viscardi, analityk DM BOŚ.
Także mniejsze firmy, jak NTT System, wciąż dobrze sobie radzą.
– NTT System ma stabilne fundamenty – od wielu lat firma jest rentowna. Pod względem przychodów rozwija się rewelacyjnie, a w 2021 r. po raz pierwszy przekroczyła poziom 1 mld zł sprzedaży. W 2022 r. z pewnością też była powyżej - po trzech kwartałach spółka miała 898 mln zł – mówi Łukasz Bryl, analityk DM BPS.
Odsetki zmniejszyły zyski
Branży szkodzą koszty finansowe, które znacząco wzrosły wraz ze stopami procentowymi. Firmie NTT System raczej nie uda się w 2022 r. pobić wyników z 2021 r., ale w tym roku poprawy r/r nie można wykluczyć.
– W III kwartale koszty finansowe wzrosły dziesięciokrotnie rok do roku. To odbija się na rentowności, szczególnie, że nie jest to spółka z tych najbardziej rentownych – przed wzrostem kosztów finansowych rentowność netto wahała się w przedziale 1,5-1,8 proc., a w III kwartale spadła poniżej 1 proc. – mówi Łukasz Bryl.
– Bieżący rok będzie na pewno trudny, jednak mimo wszystko zakładamy, że urośniemy. Bardzo dużo będzie zależało od odpowiedniego dopasowania modelu biznesowego do obecnej sytuacji, zwłaszcza w zakresie logistyki i finansowania dystrybucji. W ubiegłym roku z kwartału na kwartał widoczne było spowolnienie sprzedaży. W tym samym czasie koszty finansowe wzrosły czterokrotnie, a wraz ze wzrostem cen paliw wzrosły koszty logistyczne. Do tej pory nie przełożyło się to jednak na wzrost cen detalicznych, ale to musi się zmienić – branża chcąc ratować się przed gwałtownym spadkiem popytu utrzymywała coraz mniej rentowne poziomy cen, jednak w najbliższym czasie będzie musiała dostosować się do nowej sytuacji – mówi Tadeusz Kurek, prezes NTT System.
Lepiej sobie radzi AB, które zdominowało rynek w Polsce.
– Staramy się finansować zapasy w walucie zakupu, czyli euro albo dolarze, dzięki czemu zapewniamy sobie dużo niższe oprocentowanie niż w złotych. Podobnie przy finansowaniu należności - np. w Czechach w wielu transakcjach stosujemy fakturowanie w walucie obcej, co odpowiada naszym klientom. W zarządzaniu zapasami uwzględniamy koszty finansowe i logistyki, dzięki czemu możemy efektywnie reagować na zmianę poziomu kosztów – mówi Grzegorz Ochędzan, dyrektor finansowy w AB.
– Action nie ma finansowania dłużnego. Zauważalne zadłużenie jest w AB, natomiast wzrost przychodów i dźwignia operacyjna z nawiązką rekompensowały wzrost kosztów odsetkowych i pozwalały do tej pory poprawiać zyski r/r. W przypadku gdyby dynamika przychodów spadła, to AB będzie zapewne optymalizować wielkość potrzebnego magazynu, aby dostosować wielkość kapitału obrotowego i koszt jego finansowania – mówi Jakub Viscardi.

Spadek konsumpcji nie taki straszny
Choć w IV kwartale PKB spadł, to w branży IT tego nie widać.
– W krótkim okresie siła konsumenta będzie pod presją z uwagi na wysoką inflację i malejący dochód rozporządzalny, co będzie skutkowało ograniczaniem wydatków, które nie są kluczowe. Jednak rosnący poziom cyfryzacji sprawia, że popyt na sprzęt utrzymuje się na wysokim poziomie. Pomagają programy rządowe, takie jak laptopy dla uczniów czy dla nauczycieli, a także pieniądze z unii. Wiele firm szuka oszczędności, inwestując w sprzęt IT, który pozwala na podniesienie wydajności – mówi Jakub Viscardi.
W NTT System od wybuchu wojny ucierpiał segment produktów własnych, w tym w komputery dla graczy pod marką Hiro. Ale perspektywy są dobre.
– Przychody będą dalej rosnąć, ale ich dynamika będzie hamować ze względu na to, że rośnie nasycenie rynku, pandemia się skończyła, a do tego wchodzimy w spowolnienie gospodarcze – mówi Łukasz Bryl, który spodziewa się po spółce osiągnięcia 400 mln zł przychodów w IV kwartale 2022 r.
Różne modele biznesowe
Asbis po wybuchu wojny wycofał się z Białorusi i Rosji, co wyszło firmie na dobre.
– W przypadku Asbisu możemy być zbyt konserwatywni, gdyż spółka w dalszym ciągu mocno rośnie, w czym pomaga rozwój geograficzny – wejście do Afryki środkowej i południowej – a także zdobywanie udziałów w pozostałych rynkach, takich jak Kazachstan, Armenia, Azerbejdżan czy Gruzja, gdzie spółka odnotowywała spory wzrost po wyjściu z Rosji i Białorusi. Odbudowała się także sprzedaż na Ukrainie. Mimo trwającej wojny jest to drugi najważniejszy rynek dla spółki, co jednak stanowi też pewien czynnik ryzyka – mówi Jakub Viscardi.
Inaczej działa AB, które jest typowym dystrybutorem w Polse, Czechach i Słowacji. Action natomiast jest bardziej firmą handlową, która zaopatruje e-commerce w Europie Zachodniej.
– AB od wielu kwartałów rośnie mocniej niż rynek i poprawia swoją już i tak mocną pozycję na polskim i czeskim rynku. Pomaga w tym rozszerzanie asortymentu produktów, działanie w wielu kanałach oraz podpisywanie nowych umów dystrybucyjnych – mówi Jakub Viscardi.
– Widzimy zwiększenie zainteresowania cyberbezpieczeństwem, korzystamy również na postępującej zmianie w dystrybucji oprogramowania, które przenosi się do chmury. To wymagało dużych inwestycji, ale dzięki nim zostaliśmy wybrani przez Microsoft na regionalnego partnera, a dynamiki sprzedaży na naszych platformach cloud są wyższe niż oczekiwaliśmy. Każdy z naszych rynków ma potencjał wzrostu, a dodatkowo zamierzamy być beneficjentami relatywnie nowych trendów, jak gospodarka obiegu zamkniętego czy „wszystko jako usługa” (XaaS), gdzie software był pierwszy, ale wspieramy również ten format w zakresie urządzeń i infrastruktury – mówi Andrzej Przybyło, prezes AB.
AB inwestuje w rozwój organiczny, ale szuka także szans na skokowy rozwój.
– Pracujemy nad akwizycjami, ale będziemy finalizować jedynie te projekty, co do których będziemy mieć pewność sukcesu. Szanujemy przecież pieniądze akcjonariuszy. Widzimy możliwości zarówno w naszym podstawowym biznesie, jak i w obszarach, które poszerzą zakres działalności – mówi Andrzej Przybyło.
AB wyróżnia się także stabilnością marż, które nigdy nie były wysokie w branży.
– Rentowność AB w ostatnim okresie jest stabilna, w Asbisie mieliśmy do czynienia z istotnym wzmocnieniem rentowności ze względu na zmianę miksu geograficznego – rynek rosyjski dotychczas ją dość mocno rozwadniał,bo przychody pochodziły z dużych przetargów dla firm. Obecnie marża brutto na sprzedaży spółki kształtuje się w okolicach 8 proc. Rentowność powinna być wspierana przez wejście na rynki środkowej i południowej Afryki, gdyż tam nie trafi pełny asortyment spółki, tylko marki własne i wybrane perspektywiczne produkty sprzedawane z wyższą marżą. W Actionie marże są wyższe niż w AB, ale wynika to z innego modelu biznesowego. AB stawia na stałą współpracę z vendorami, która daje większe poczucie bezpieczeństwa, ale wymusza też inne zarządzanie magazynem, a w przypadku Actionu działalność handlowa jest bardziej oportunistyczna. Poza tym Action coraz mocniej rozwija asortyment z poza obszaru IT – mówi Jakub Viscardi.

Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni popytem w tym kwartale, szczególnie, że początek stycznia był mniej optymistyczny. Zarówno w kanale internetowym, jak również w centrach handlowych obserwujemy wzrost liczby klientów. Oczywiście mierzymy się z tym, że rosną koszty, a ceny produktów niespecjalnie – na globalnym rynku dochodzi wręcz do obniżania cen w wielu kategoriach produktowych. To sprawia, że marże są wyzwaniem. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku klientów biznesowych. Nasza spółka Komputronik Biznes ma pełen portfel zamówień i plany wdrożeniowe na kolejne miesiące. Choć również tutaj obserwujemy pewną ostrożność, zwłaszcza w przypadku małych firm, które częściej wybierają tańsze produkty lub rozwiązania.
