- Na "dzban" oddanych zostało prawie 30 proc. zgłoszeń. Werdykt jury w składzie Marek Łaziński, Ewa Kołodziejek i Bartek Chaciński jest tylko potwierdzeniem decyzji internautów oraz lawinowego wzrostu częstości użycia tego epitetu w ostatnim roku - czytamy w komunikacie PWN.

Poprzez formularz internetowy wpłynęło 10 tys. zgłoszeń. Na podium konkursu znalazły się wyrazy „masny/masno”, które mają pozytywny wydźwięk i oznaczają, że coś jest „wypasione” oraz „prestiż/prestiżowy”, popularne szczególnie wśród tzw. młodzieży młodszej.
Prof. Marek Łaziński wskazuje, że słowo „dzban” nie jest związane w języku młodzieżowym z obrazą śmiertelną, ale trochę śmieszną i prowokacyjną.
- Definicje proponowane przez uczestników naszego plebiscytu wskazują na wieloznaczność i bogactwo skojarzeń tego epitetu. Od jednoznacznie negatywnych: "osoba, która ma poziom intelektualny jak dzban, czyli żaden" po łagodne "niemądra osoba, pieszczotliwa nazwa przyjaciela". Są też definicje obrazowe: "ktoś, z kogo nawet Salomon nie naleje, bo jest nieforemny, mało lotny i grzecznie mówiąc towarzystwo za nim nie przepada" i zwięzłe "no debil" - tłumaczy w komentarzu prof. Marek Łaziński.
