Działka gratis w małym mieście

PAP
opublikowano: 2013-02-05 13:04

Jak zatrzymać młode pokolenie w mniejszych miastach? Dać młodym ludziom grunt pod dom lub sprzedać teren na preferencyjnych warunkach. Taki pomysł mają władze Dobrego Miasta.

Małe gminy szukają sposobu na powstrzymanie ucieczki młodzieży do aglomeracji. Samorząd liczącego 10 tys. mieszkańców Dobrego Miasta na Warmii chce  przekazywać młodym rodzinom lub sprzedawać na preferencyjnych warunkach działki budowlane.

None
None

- Lokalne ulgi przy kupnie ziemi pod budownictwo jednorodzinne miałyby dotyczyć osób, które nie ukończyły 35 lat i które zadeklarują chęć zamieszkania w gminie przez co najmniej pięć lat od ukończenia budowy domu. Dopiero po tym czasie mogłyby odsprzedać  działkę – mówi burmistrz Stanisław Trzaskowski.

Zwrócił się do wiceminister skarbu Urszuli Pasławskiej o poparcie zmiany przepisów umożliwiającej gminom przekazywanie działek budowlanych młodym ludziom.

W ocenie Pasławskiej propozycja dobromiejskiego samorządu jest "odważna i ciekawa". Jak przyznała, spadek ludności miasteczek to poważny problem.
- Przekażę ten pomysł szefowi klubu parlamentarnego PSL Janowi Buremu. Będziemy na ten temat dyskutować - zapewnia.

Burmistrz twierdzi,, że z powodu zastoju na rynku nieruchomości wiele gmin "dysponuje nadmiarem działek". Jednak obecna ustawa o gospodarce gruntami uniemożliwia ich sprzedaż bez przetargów. A to - jego zdaniem - utrudnia młodym ludziom budowę tanich domów.

Po ewentualnej zmianie przepisów o przekazywaniu takim osobom ziemi na preferencyjnych warunkach miałaby decydować wyłącznie rada gminy. Według burmistrza zasadność decyzji samorządów oceni lokalna społeczność.

- W małych miasteczkach ludzie się znają, więc gdyby były jakiekolwiek nieprawidłowości, to wszyscy by o nich wiedzieli - stwierdził.

Trzaskowski informuje, że jego gmina od dwóch lat bezskutecznie szukała sposobu, by zachęcić do osiedlenia się kilkudziesięciu młodych specjalistów, którzy znaleźli zatrudnienie w przedsiębiorstwach na terenie tamtejszej specjalnej strefy ekonomicznej. Większość inżynierów, którzy przyjechali tutaj do pracy z dużych miast, wynajmuje mieszkania w odległym o ponad 20 km Olsztynie.

Burmistrz obawia się, że wielu miasteczkom grozi wyludnienie, a sytuację może jeszcze utrudnić wprowadzenie w życie rządowego programu Mieszkanie dla młodych, który przewiduje wsparcie na zakup pierwszego "M" tylko na rynku pierwotnym.

- Młodzież wyprowadzi się do dużych miast, gdzie są deweloperzy i nie brakuje nowych mieszkań - stwierdził.