Opinie warszawiaków na temat gmachu Metropolitan są podzielone i samo nazwisko wybitnego architekta, 68-letniego lorda Normana Fostera, nie powala ich na kolana. Jednak obiektywnie trzeba przyznać, iż nowy obiekt przy placu Piłsudskiego — który zostanie oficjalnie otwarty 18 września — ma szanse stać się pierwszym biurowcem Rzeczypospolitej. W końcu zlokalizowany jest w samym jej sercu, bijącym najmocniej w dniach świąt narodowych i innych uroczystości państwowych.
Metropolitan pomyślany został jako coś więcej niż typowy biurowiec, będący wyłącznie siedzibą firm i instytucji. Jego wewnętrzny dziedziniec stanie się ogólnodostępny, w związku z czym część handlowa — z butikami, restauracją, salonami jubilerskimi, galerią i innymi lokalami użytkowymi — będzie tętniła życiem także w soboty i niedziele. To efektowne patio wydaje się idealnym miejscem do organizacji festynów czy koncertów, oczywiście z ograniczoną liczbą uczestników. Pierwsi jego walory sprawdzili uczestnicy letniego festynu, zorganizowanego pod hasłem „Metropolitan — dzieciom”, a poprowadzonego przez bohaterów telewizyjnego programu „Budzik”.
