Dzięki leniency firma uniknie kary

Albert Stawiszyński
23-05-2007, 00:00

Firmy będące w niedozwolonych kartelach mogą liczyć na ulgowe traktowanie przez UOKiK, jeśli zaczną z nim współdziałać.

Skruszony przedsiębiorca może pomóc wyspecjalizowanym urzędom rozbić kartele

Firmy będące w niedozwolonych kartelach mogą liczyć na ulgowe traktowanie przez UOKiK, jeśli zaczną z nim współdziałać.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ujawnił, że od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej 10 firm skorzystało z programu łagodzenia kar. Na czym on polega, jasno widać na przykładzie zeszłorocznego przypadku Polifarbu Cieszyn-Wrocław i właścicieli siedmiu marketów budowlanych. Za to, że spółki wspólnie ustalały cenę na oferowane produkty, czyli za tak zwane uczestnictwo w zakazanym porozumieniu, UOKiK nałożył na te firmy łącznie 110 mln zł kary. W toku postępowania jeden z przedsiębiorców dostarczył urzędowi dokumenty, które istotnie przyczyniły się do wyjaśnienia sprawy. Urząd obniżył temu przedsiębiorcy karę do 50 tys. zł. Skruszonej firmie na pewno się to opłacało, gdyż Polifarb Cieszyn-Wrocław, inicjator porozumienia, na którym zyskał najwięcej, dostał 32,086 mln zł kary.

Na tym przykładzie widać, że uniknięcia kary bądź jej obniżenia może spodziewać się przedsiębiorca, który rozpocznie współpracę z urzędem.

— Zezwala na to ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów — mówi Antoni Bolecki, radca prawny z kancelarii Chłopecki Sobolewska i Wspólnicy.

Ulgi dla skruszonych

Program łagodzenia kar, czyli tzw. leniency polega na tym, że uczestnicy zabronionego przez prawo porozumienia mogą liczyć na odstąpienie od wymierzenia kary lub jej obniżenie przez UOKiK, jeśli dobrowolnie zgłoszą do urzędu informację o istnieniu zakazanego porozumienia.

— Informacje uzyskane w ramach programu leniency istotnie przyczyniły się do wyjaśnienia spraw prowadzonych przez urząd. Często są one również ważnym dowodem w sprawie. Między innymi od charakteru informacji dostarczonych przez skruszonego przedsiębiorcę oraz od jego współpracy z organem antymonopolowym ostatecznie zależy wysokość obniżenia kary wobec niego — mówi Katarzyna Róziewicz z UOKiK.

Leniency nie polega jednak na donoszeniu czy na odstąpieniu od karania jednych, by nałożyć sankcje na pozostałych uczestników porozumienia.

Mniejsza kara lub jej brak

Kiedy skruszony przedsiębiorca może liczyć na ulgę? Antoni Bolecki wyjaśnia, że urząd odstępuje od nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca spełnia łącznie kilka warunków.

— Musi pierwszy dostarczyć prezesowi UOKiK informację o istnieniu zakazanego porozumienia, wystarczającą do wszczęcia postępowania antymonopolowego. Albo przedstawić dowód umożliwiający wydanie decyzji o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję i nakazującą zaniechanie jej stosowania, o ile prezes nie miał wcześniej takiej informacji lub dowodów. Ważne jest też, by współpracował z prezesem urzędu w toku postępowania oraz zaprzestał uczestnictwa w porozumieniu. Nie może być on też inicjatorem zmowy — wyjaśnia Antoni Bolecki.

Nie każdy przedsiębiorca te warunki spełnia. Dlatego można także obniżyć karę.

— Stanie się tak w przypadku, gdy przedsiębiorca z własnej inicjatywy przedstawi prezesowi UOKiK dowód, który istotnie przyczyni się do wydania decyzji o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję i nakazującą zaniechanie jej stosowania. Musi on też zaprzestać udziału w porozumieniu — wyjaśnia Bolecki.

Dla wielu firm, które nie działały uczciwe na rynku, współpraca z urzędem może być szansą wyjścia na prostą.

Na świecie

Instytucja łagodzenia kary (leniency, czyli wyrozumiałość albo pobłażliwość) wzorowana jest na rozwiązaniach przyjętych w USA pod koniec lat 70. Działa w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii, Francji oraz w Szwecji, a także u nowych członków Unii: w Czechach, na Słowacji, Cyprze i Litwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Dzięki leniency firma uniknie kary