Dziesięć wskazówek, jak kupować sztukę

opublikowano: 25-06-2015, 22:00

Skandynawski kolekcjoner Erling Kagge twierdzi, że swoją imponującą kolekcję zgromadził przy bardzo ograniczonym budżecie.

W swojej ostatniej książce dzieli się z początkującymi kolekcjonerami, jak będąc na początku drogi, dojść na sam szczyt.

Gromadzenie zbiorów wyłącznie z inwestycyjnych powodów jest największą pomyłką, jakiej dopuścić mógłby się kolekcjoner, uważa Erling Kagge, który podpowiada, że traktowanie sztuki jako obiektu spekulacji nie ułatwia dokonywania trafnych wyborów.
Zobacz więcej

SZCZEGÓLNE TRAKTOWANIE:

Gromadzenie zbiorów wyłącznie z inwestycyjnych powodów jest największą pomyłką, jakiej dopuścić mógłby się kolekcjoner, uważa Erling Kagge, który podpowiada, że traktowanie sztuki jako obiektu spekulacji nie ułatwia dokonywania trafnych wyborów. Marek Wiśniewski

1 Trzeba mieć obsesję

Żeby nie dysponując grubym portfelem kupić dobre dzieło, trzeba rzeczywiście tego chcieć. Dążenie może jednak przynieść skutek tylko wtedy, kiedy przeszukiwać będziemy rynek wystarczająco niestrudzenie i dokładnie — nie ograniczając się tylko do głównych źródeł informacji i pośredników, ale badając samemu obrót pracami wybranego artysty i docierając nawet do nieznanych wcześniej kolekcji. Lord Duveen doszedł podobno przed słynnym obrazem Turnera do wniosku, że jakby udało mu się mieć go na własność, nie potrzebowałby już niczego na świecie. Erling Kagge radzi więc, żeby podobnie obsesyjne podejście towarzyszyło każdemu zakupowi do naszej kolekcji, nawet jeśli nie będzie to olej Turnera.

2 Wszystkie chwyty są dozwolone

Na rynku sztuki nie liczą się reguły, tylko interesy. W przeciwieństwie do wielu innych sektorów obrót dziełami jest zdaniem kolekcjonera jednym z mniej uregulowanych. Nie powinien nas więc dziwić cały repertuar mało konkurencyjnych praktyk, takich jak cenowe manipulacje czy zachowania, które na rynkach finansowych określa się jako insider trading.

3 Wyrabia się nie tylko oko, ale też ucho

O tym, że rozróżnienie wysokiej klasy pracy od kompletnie nieudanej nie musi być łatwe, można się przekonać przekraczając progi jakiejkolwiek galerii sztuki współczesnej. Wyrobienie kolekcjonerskiego oka polega jednak nie tyle na drobiazgowym przyglądaniu się wszystkim możliwym obrazom, ale na słuchaniu tego, na co zwracają uwagę eksperci. Kiedy pada więc popularne zdanie, że oglądamy właśnie wyjątkowo dobre płótno danego artysty, dobrze jest spytać od razu, dlaczego wartość ma mieć właśnie to, a nie tamto, które wisi obok.

4 Networking działa też w świecie sztuki

Budowanie kolekcji w samotności mogłoby dostarczać satysfakcji, ale w praktyce nie jest raczej możliwe. Żeby zacząć poruszać się sprawnie na tym rynku, nie wystarczy, że postanowimy okazjonalnie odwiedzać wybrany dom aukcyjny. Dostęp do najświeższych informacji wymaga i poświęcenia, i większej uwagi, i wolnego czasu, bo nikt lepiej nie powiadomi nas o najnowszych trendach, jak inni uczestnicy rynku — kolekcjonerzy, marszandzi, pracownicy galerii, kuratorzy, doradcy i artyści. Bazę kontaktów warto budować nie tylko na aukcjach, ale też na panelach dyskusyjnych czy wernisażach.

5 Wchodzić dobrze przez galerię

Na rozwiniętych rynkach główną rolę w promowaniu artystów mają prywatne galerie.Zdaniem Erlinga Kaggego, warto w związku z tym dobrze zaznajomić się z ofertą tych, które reprezentują interesujących nas autorów, bo tylko tak będziemy mieli dostęp zarówno do prac, jak i do informacji. Kupowanie obrazów inną drogą niż podczas aukcji ma w dodatku jeszcze jedną cenną zaletę — możliwość negocjacji.

6 Kolekcja nie jest dla zarobku

Gromadzenie zbiorów wyłącznie z inwestycyjnych powodów jest największą pomyłką, jakiej dopuścić mógłby się kolekcjoner, tłumaczy autor. Jego zdaniem, sztuka nie jest tworzona jako obiekt spekulacji, a już z pewnością traktowanie jej w ten sposób nie ułatwia dokonywania trafnych wyborów. Myśląc o kolekcji przyszłościowo, zwracajmy uwagę przede wszystkim na jakość, a nie na średnio wiarygodne podpowiedzi, które dzieła wybierać, żeby najszybciej je odsprzedać. Pośrednik, który prezentuje nam ofertę używająctakich argumentów, sam prawdopodobnie chciałby, żeby obraz przestał wreszcie w jego magazynie zalegać.

7 Kto pierwszy, ten lepszy

Chociaż nie jest to reguła, której słuszność potwierdza tylko handel sztuką, w tym przypadku może mieć kilka wymiarów. Kiedy planujemy kupić coś na wystawie czy na targach, wcześniejsza obecność zapewni nam, że najlepsze obiekty nie będą jeszcze zarezerwowane. Drugie znaczenie porzekadła tkwi w rynku niewypromowanych jeszcze artystów. Jeśli tylko nie kupujemy tzw. młodej sztuki wyłącznie dlatego, że jest tania, dobrze pozyskać kilka prac upatrzonego autora, zanim okażą się dla nas za drogie.

8 Najlepsza cena nie zawsze jest najniższa

Negocjowanie z pośrednikiem może doprowadzić czasem do sporej obniżki, ale jeśli prezentowane jest nam wybitne arcydzieło, odwlekanie decyzji owocować może nie rabatem, ale skierowaniem oferty do innego kolekcjonera. Pocieszające może być jednak w takiej sytuacji ogólne prawo, że zdecydowanie lepiej jest kupić jedną muzealną pracę, na której raczej trudno byłoby w przeszłości stracić, niż kilka tańszych, ale o gorszym potencjale.

9 Na aukcjach trafiają się okazje

…ale do każdej transakcji trzeba doliczyć jeszcze prowizję. W niektórych przypadkach, kiedy interesuje nas mniej popularny malarz albo kiedy wydarzenie umknęło uwadze potencjalnych licytujących, kupić możemy poszukiwaną pracę nawet w cenie wywoławczej. Za każdym razem liczyć musimy się jednak z dodatkowymi kosztami, a w niektórych domach aukcyjnych prowizje wynosić mogą nawet 25 proc.

10 W rachunkach trzeba mieć porządek

Wysokimi cenami nie zawsze trzeba się zrażać — Erling Kagge przyznaje, że poza samym negocjowaniem kolekcjonerom zdarza się kupować też dzieła nie płacąc od razu. Chociaż spłacanie obrazu w ratach wydaje się dobrym sposobem na utrzymanie płynności finansowej, takie układy nie są zazwyczaj proponowane nowicjuszom. Żeby więc do tego doprowadzić, patrz punkt 4, a jeśli nie mamy aż tyle czasu, to chociaż punkt 5, ale obowiązkowo w połączeniu z punktem pierwszym.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy