Choć sam odczyt CPI zakłada przyspieszenie dynamiki z 1.7% r/r do 2.5% r/r to jednak najważniejszym dziś publikowanym wskaźnikiem będzie miesięczny wzrost inflacji bazowej. To on najlepiej bowiem obrazuje zmiany precesji cenowej w gospodarcze. Jeśli w tym przypadku odczyt okaże się wyższy od prognoz na poziome 0.2% m/m doleje to oliwy do ognia obaw związanych z możliwością nadmiernego przyspieszenia presji inflacyjnej, która wymusi na bankierach centralnych konieczność reakcji. W przypadku takiego scenariusza kanałem wzrostu rentowności kapitał odpłynie z rynku akcyjnego, a dolar zyska na wartości. Gdyby jednak inflacja okazała się niższa od prognoz wówczas byłby to znak, że gospodarka będzie jeszcze miał silne wsparcie przez długi czas, co sprzyjałoby popytowi na ryzyko i wspierało scenariusz rysowania nowych szczytów na Wall Street.
Nie zapominajmy też, że za pasem znajduje się sezon wyników i to on będzie przykuwał uwagę uczestników rynku w dalszej części tygodnia. Widać, że jak na razie brakuje inwestorom wyraźnego kierunku i oczekują oni na kolejne sygnały. Warto ich szukać również w zaplanowanym na dzisiejszy wieczór całym szeregu wystąpień amerykańskich bankierów centralnych, którzy będą mieli okazję się odnieść do najnowszych danych o inflacji w USA oraz możliwych kolejnych kroków ze strony Fed. Bullard szef oddziału w St. Louis oznajmił wczoraj, że choć za wcześnie jeszcze aby rozmawiać nad zmianami w polityce monetarnej, to jednak zaszczepienie 75% społeczeństwa amerykańskiego powinno być sygnałem do rozpoczęcia dyskusji o ograniczeniu programu skupu aktywów. Jego zdaniem będzie to świadczyć, że pandemia zbliża się ku końcowi i pewne zmiany na tym etapie byłyby konieczne. Z ostatnich danych wynika, że na obecną chwilę 36% Amerykanów otrzymało pierwszą dawkę szczepionki, a dwie 22%.
Na rynku walutowym zmienność nie jest duża, a notowania EURUSD stabilizują się poniżej 1.19 w oczekiwaniu na dane o inflacji. Rentowności amerykańskich dziesięciolatek pozostają poniżej 1.7%. Ropa stabilnie w okolicy 60 USD za baryłkę. Złoto jednak osuwa się poniżej 1730 USD za uncję. A dzisiejsze dane o inflacji w USA mogą sporo namieszać w tym przypadku.