Dziś w centrum uwagi dane z rynku pracy

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 2021-11-05 09:21

Czwartkowa sesja na Wall Street ponownie zakończyła się wyrysowaniem nowych szczytów wszechczasów, gdzie wzrosty napędzane były głównie przez spółki technologiczne.

Nasdaq zakończył sesję na ponad 1% plusie, podczas gdy przemysłowy Dow Jones był minimalnie pod kreską. S&P500 finalnie zyskał 0.4% i dotarł do 4680 pkt. Podczas piątkowego poranka wyczuwalna jest atmosfera wyczekiwania na październikowe dane z rynku pracy. Rynek spodziewa się odbicia wzrostu zatrudnienia do 450 tys. z 194 tys. odnotowanych we wrześniu. Powyżej tych szacunków był raport ADP, a cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych systematycznie zaskakiwały in plus. Te opublikowane wczoraj okazały się najniższe od marca 2020. Subindeks zatrudnienia wskaźnika ISM dla sektora usługowego odbił do 52.0 pkt. z 50.2 pkt. miesiąc wcześniej, podczas gdy dla usług spadł do 51.6 pkt. z 53.0 pkt. we wrześniu. Rynek liczy na solidne dane. Po tym jak Fed zdecydował się w środę na ograniczenie tempa skupu aktywów, podkreślając jednocześnie, że perspektywa podwyżek stóp jest odległa, lepsze od oczekiwań odczyty powinny wspierać popyt na ryzyko. Drugim elementem, na jaki należy zwrócić uwagę w dzisiejszym raporcie NFP, jest tempo wzrostu wynagrodzeń. Mediana prognoz rynkowych wskazuje na przyspieszenie dynamiki płac do 4.9% r/r z 4.6% r/r przed miesiącem. Wyższe od oczekiwań wskaźniki mogą nasilać obawy o narastanie spirali cenowo-płacowej, co z kolei może wywierać presję na Fed i szybszą normalizację. Początek piątkowych godzin handlu przynosi lekką zadyszę po trwającej od 4 tygodni fali wzrostowej.

Równolegle z danymi z USA opublikowane zostaną analogiczne odczyty z Kanady. Po tym jak BoC jastrzębio zaskoczył przed tygodniem wygaszając program skupu aktywów, lepsze od prognoz dane z kanadyjskiego rynku pracy powinny dawać zielone światło do wzrostu kosztu pieniądza. Pod presją po wczorajszym braku podwyżki stóp przez Bank Anglii pozostaje funt, a para GBPUSD spada do 1.35. Wprost zapowiedziano jednak, że stopy procentowe w niedługim czasie pójdą w górę, co powinno ograniczać przestrzeń do spadku GBP.

Na rynku ropy, mimo wczorajszej decyzji krajów OPEC+ o utrzymaniu zapowiedzianego w sierpniu wzrostu limitów produkcyjnych, baryłka odmiany WTI pozostaje poniżej 80 USD. Kartel tym samym zignorował nawoływania prezydenta USA o zwiększenie produkcji. Ten jednak ma jeszcze możliwość skorzystania z rezerw strategicznych w celu obniżenia cen paliw.