Dzisiaj okaże się, kto kontroluje PZU

Łukasz Swierżewski
opublikowano: 2002-07-18 00:00

Na dzisiejszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy PZU Życie okaże się, czy prezes majątkowej spółki mianuje na szefa rady nadzorczej swojego kandydata. Jeżeli tak się stanie, będzie to oznaczać, że minister skarbu stracił wpływ na grupę PZU.

Dzisiaj powinno okazać się, który z pretendentów do władzy nad grupą PZU zdobył przewagę. W trzech narożnikach ringu stają: Wiesław Kaczmarek, szef ministerstwa skarbu, do którego należy 55 proc. akcji PZU, Zdzisław Montkiewicz, prezes towarzystwa podpierany ponoć przez samego premiera Leszka Millera, oraz konsorcjum Eureko/BIG BG.

W samo południe ma się rozpocząć posiedzenie RN PZU Życie. Zasiadają w niej trzej przedstawiciele PZU wyznaczeni przez Zdzisława Montkiewicza, niezgodnie zresztą z instrukcją Wiesława Kaczmarka. Obrady nie mają przewodniczącego, ponieważ sąd nie zaakceptował kandydatury prezesa PZU (on sam wcześniej wycofał się z tego pomysłu). Trzej przedstawiciele konsorcjum Eureko/BIG BG nie biorą udziału w posiedzeniach RN, ponieważ nie są pewni, czyimi reprezentantami są pozostali członkowie rady. Eureko wysłało w tej sprawie list do ministra skarbu, ale nie otrzymało dotąd odpowiedzi.

Głównym punktem obrad będzie zaopiniowanie planowanej uchwały NWZA PZU Życie o przymusowym wykupie przez PZU 59 akcji spółki należących do BIG BG Inwestycje.

— W tej sprawie nie mamy nic do powiedzenia, ponieważ istnieje prawna formuła przymusowego wykupu akcji. Przedstawiciele konsorcjum, zgodnie z tym, co deklarował niedawno Ernst Jansen, kierujący aktywnością Eureko w Polsce, nie wezmą pewnie udziału w tym posiedzeniu — twierdzi Wojciech Kaczorowski, rzecznik BIG BG.

RN z pewnością zarekomenduje więc walnemu zgromadzeniu wykup akcji BIG-u i ten etap rozgrywki zakończy się stratą konsorcjum i zdobyciem nowych przyczółków przez Zdzisława Montkiewicza.

Mniej oczywiste są decyzje rady w sprawie następcy Ireneusza Nawrockiego, popieranego przez Wiesława Kaczmarka, prezesa PZU Życie, który dwa dni temu złożył rezygnację. Można się spodziewać, że w tej sprawie RN odłoży decyzję na później.

Najważniejsze starcie odbędzie się jednak około godziny 16.00 — podczas walnego zgromadzenia PZU Życie. Tym razem Zdzisław Montkiewicz, jako w praktyce jedyny akcjonariusz życiowej spółki, będzie musiał wybrać przewodniczącego RN i przegłosuje przymusowy wykup akcji należących do BIG BG. Kandydatem na szefa RN jest profesor Adam Jaroszyński, mąż szefowej biura Zdzisława Montkiewicza. Na tę kandydaturę nie zgadza się Wiesław Kaczmarek. Jeżeli mimo to prezes PZU zdecyduje się na powołanie profesora lub innego swojego kandydata, to okaże się, że minister stracił wpływ na grupę PZU. Wiesław Kaczmarek zapowiadał, że w takiej sytuacji rozpocznie otwartą wojnę z szefem PZU. Publicznie przypomniał już o swoim prawie do jego odwołania. Tak naprawdę nie ma jednak pewności, który z nich ma silniejsze poparcie szefa rządu.

Finałowa rozgrywka dotyczyć będzie natomiast obsady stanowiska prezesa PZU Życie. Jej wynik zależy od tego, jaki kształt uzyska rada nadzorcza spółki, która dokonuje zmian w zarządzie. Nie wiadomo jeszcze, kiedy RN się zbierze. Osoby związane z grupa uważają, że prezes PZU sam najchętniej zostałby szefem życiowej spółki. Gdyby mu się to udało, oznaczałoby to przejęcie przez niego całkowitej kontroli nad grupą oraz nokaut dla Wiesława Kaczmarka i konsorcjum Eureko/BIG BG.