Sonochemia to dziedzina chemii zajmująca się zastosowaniem ultradźwięków do wywoływania reakcji chemicznych. Praktyczne wykorzystanie: uzdatnianie wody pitnej, rozkład szkodliwych substancji w ściekach, a w medycynie — element wsparcia terapii i diagnostyki nowotworowej. Sonochemia sprawdza się też np. przy wytwarzaniu nanocząstek metali, w szczególności srebra i złota. Nanocząstki srebra mogą być wykorzystane jako skuteczny środek bakteriobójczy. Podejmowane są też próby zastosowania nanocząstek złota w medycynie — w nowatorskichmetodach podawania leków czy jako nośnika izotopów promieniotwórczych w radioterapii.
— Nanocząstki złota mogą być świetnymi nośnikami leków, mogą z lekami docierać w określone miejsce w organizmie. Mogą być również stosowane w radioterapii, czyli możemy taką nanocząstkę złota zaopatrzyć w izotopy promieniotwórcze i wyposażyć we właściwości, dzięki którym trafi do tkanki nowotworowej — wyjaśnia dr Piotr Ulański, zastępca dyrektora ds. naukowych Międzyresortowego Instytutu Techniki Radiacyjnej Politechniki Łódzkiej. Naukowcy z Instytutu pracują obecnie nad takimi właśnie nanocząstkami. Dołączyli do programu, kierowanego przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej w Wiedniu (agenda ONZ).
— Potrafimy już wytwarzać sonochemicznie nanocząstki złota w sposób powtarzalny. Należy je modyfikować tak, żeby były stabilne przez długi czas w roztworze, my je jeszcze „dekorujemy” polimerami. To mamy opanowane — twierdzi Piotr Ulański. Jak informuje, łódzcy naukowcy są na etapie łączenia nanocząstek złota z cząsteczkami oligopeptydów, czyli krótkich fragmentów białek, które wybiórczo wiążą się z komórkami rakowymi.
— W ten sposób nanocząstki złota będą się zakotwiczać w tkance nowotworowej. Trzeba jeszcze dołączyć do nich takie grupy chemiczne, które będą w stanie wiązać jony izotopów promieniotwórczych. Myślimy, że jeszcze ok. 1,5 roku zajmie nam wytworzenie końcowego produktu — szacuje dr Piotr Ulański.