Photon Energy ma siedzibę w Holandii, dlatego dokumenty złożono do tamtejszego nadzorcy (AFM). Wcześniej spółka była zarejestrowana w Czechach i w 2008 r. zadebiutowała na NewConnect. Była pierwszą zagraniczną spółką, która weszła do alternatywnego systemu obrotu. Później miała problemy, jej notowania zawieszono za brak publikacji sprawozdań finansowych, ale po restrukturyzacji i zmianie siedziby weszła na NewConnect raz jeszcze — w 2013 r.

Wówczas Georg Hotar, założyciel i główny akcjonariusz spółki, zapowiadał transfer na główny parkiet w ciągu 12 miesięcy, ale sprzyjające temu warunki — chodzi przede wszystkim o zainteresowanie inwestorów sektorem i koniunkturą w branży — pojawiły się dopiero po siedmiu latach. Photon chce też wejść na praską giełdę, a w kolejnym kroku na frankfurcką.
— Przejście na rynki główne umożliwi inwestowanie w nasze akcje przez partnerów instytucjonalnych oraz przyczyni się do poprawy płynności — mówi Georg Hotar, prezes Photonu Energy.
Prospekt emisyjny, po zatwierdzeniu przez AFM, zostanie upubliczniony i udostępniony na stronie internetowej spółki. Zmianie rynków notowań nie będzie jednak towarzyszyć emisja akcji, bo spółka ma zapewnione pieniądze na rozwój w najbliższych latach. Photon projektuje i buduje elektrownie fotowoltaiczne, m.in. na Węgrzech i w Australii. W 2019 r. przychody wyniosły 129,6 mln zł, zysk EBITDA 34,1 mln zł, a strata netto 3,1 mln zł. Kapitalizacja spółki to 882 mln zł. Od początku roku potroiła się. W wolnym obrocie jest 16 proc. akcji.