E-handel ma paliwo do wzrostu

opublikowano: 23-01-2023, 11:58
aktualizacja: 23-01-2023, 15:45
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Skutki pandemii przestały napędzać sprzedaż internetową, ale zdaniem ekspertów inne czynniki przyczynią się do wzrostu jej udziału w rynku detalicznym.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak zmienił się w grudniu udział ehandlu w całej sprzedaży detalicznej
  • przekroczenia jakiego progu eksperci spodziewają się w tym roku
  • co ma sprzyjać osiągnięciu tego celu

E-commerce trzyma się mocno. Choć udział sprzedaży internetowej w całym rynku detalicznym zmniejszył się z 11,9 proc. w listopadzie do 9,5 proc. w grudniu, jak wynika z danych GUS, to spadek jest efektem sezonowości. Dla porównania: w 2021 r. udział spadł z 11,4 proc. w listopadzie do 10,2 proc. w grudniu.

Nadzieja na gwałtowny wzrost e-grocery

– Przewidywaliśmy przekroczenie w całym roku magicznej granicy 10 proc. średniomiesięcznego udziału e-handlu i zabrakło naprawdę niewiele. Jest zdecydowanie większy niż w 2020 r. i dość wyraźnie większy niż nawet w 2021 r. Po okresie, w którym paliwem był COVID-19, wróciliśmy do spłaszczonej dynamiki. W efekcie podawany co miesiąc udział tego segmentu w całym handlu wciąż rośnie, choć w tempie poniżej 1 pkt. proc. – komentuje Grzegorz Rudno-Rudziński, partner zarządzający w Unity Group.

Jest przekonany, że w całym 2023 r. próg 10 proc. zostanie już przekroczony. Wśród czynników sprzyjających osiągnięciu tego celu wymienia mniejszy z roku na rok spadek letniej sprzedaży internetowej potwierdzający, że przekonuje się do niej coraz większa liczby konsumentów. Ponadto intensywnie posuwają się prace w zakresie m.in. punktów do odbioru zakupów spożywczych, co może doprowadzić do gwałtownego wzrostu e-grocery – a żywność jest istotną kategorią w konsumenckim koszyku.

W kryzysie do e-commerce

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w grudniu o 13,1 proc. w porównaniu do listopada, natomiast w segmencie internetowym spadła o 9,6 proc. Sebastian Muliński, współzałożyciel IAI (oprogramowanie pod marką IdoSell), podkreśla, że prognozowanie udziału e-handlu w polskim rynku detalicznym w 2023 r. jest wróżeniem z fusów.

– Poza tym to, czy wyniesie on 11,5 czy 10,5 proc., jest wtórne. W ciągu kilkuletnich cyklów odchylenia są normą. Istotne jest to, że prawdopodobnie utrzyma się światowy trend odchodzenia m.in. od dużych galerii handlowych na rzecz e-commerce’u – mówi Sebastian Muliński.

Z jego dotychczasowych obserwacji wynika, że w obliczu kryzysu zawsze rósł udział sprzedaży online.

– W trudnych warunkach konsumenci szukają niskich cen i chcą robić zakupy szybko, a nigdzie nie są w stanie tak sprawnie porównać cen produktów u wielu sprzedawców i – co równie ważne – sprawdzić ich dostępności jak w internecie. Jeżeli e-sklepy zapewnią odpowiednią obsługę i asortyment, a potrafią to zrobić, to wszystkie wiatry wieją w żagiel e-commerce’u, by rósł szybciej niż cały rynek detaliczny – mówi Sebastian Muliński.

0,2proc.

O tyle wzrosła r/r sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu…

5proc.

…a o tyle w całym 2022 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane