E-INKUBATOR: JEST JUŻ 12 PROJEKTÓW

Mariusz Zielke
27-06-2000, 00:00

E-INKUBATOR: JEST JUŻ 12 PROJEKTÓW

Wejściem w pomysły internetowe jest zainteresowanych sześć funduszy vc

WSKAZANIE ŹRÓDŁA: Marek Janas, szef DNS, firmy koordynującej działania e-inkubatora, podkreśla, że jednym z podstawowych warunków przyjęcia projektu do realizacji, jest zarysowanie źródeł przyszłych przychodów. fot. GK

W powstałym z inicjatywy krakowskiego DNS e-inkubatorze wykluwają się już trzy pomysły, a wkrótce rozpocznie się realizacja kolejnych dziewięciu. Wejściem w powstające projekty są zainteresowane fundusze związane z Advent International, Daewoo, march.fifteen AG, Techno Holding, DBG i LG Petro Bank.

Do technologicznego e-inkubatora, wspólnej inicjatywy firm DNS, Sun Microsystems, Oracle, Cisco, RSA Security, napłynęło już ponad 100 projektów. Trzy z nich już są w realizacji, a dziewięć powinno dołączyć do nich wkrótce. W kolejce czeka dwadzieścia pomysłów, które wymagają poprawek.

— Mamy zasoby do równoległej realizacji 12 projektów, jednak nasza umowa z firmami technologicznymi przewiduje możliwość zwiększenia bazy sprzętowej, tak aby można było realizować większą liczbę projektów — mówi Marek Janas, szef krakowskiej firmy DNS, która jest inicjatorem i koordynatorem działań e-inkubatora.

Zatwierdzone projekty dotyczą autoryzacji transakcji dokonywanych przez Internet, portalu specjalistycznego dla branży budowlanej oraz wyszukiwarki internetowej. Część pomysłów, które trafiły do e-inkubatora, ma charakter typowo komercyjny (np. gra sieciowa czy kawiarenka internetowa).

Pewnej korekty wymagały już wstępne założenia na temat wartości udostępnianego firmom sprzętu. Koszt uruchomienia e-inkubatora szacowano na 600 tys zł. Zaakceptowanym projektom miał być wypożyczany sprzęt wartości 50 tys zł.

Potrzeba więcej

— Jeden z pomysłów wymagał jednak bazy technologicznej o większych możliwościach niż ta, którą oferujemy standardowo. Stąd też pomysł powołania w Krakowie i. Centrum, w którym znajdą się duże systemy do wykorzystania przez realizatorów projektów — mówi Marek Janas.

Jedyną opłatą pobieraną przez e-inkubator jest 4 tys. zł wpisowego.

— To niedużo nie tylko ze względu na wartość wypożyczanego sprzętu, ale też z powodu pomocy biznesowej i szkoleń, jakie organizujemy dla autorów — uważa Marek Janas.

Fundusze w kolejce

Po okresie inkubacji i powstaniu produktu e-inkubator umożliwi też realizatorom uzyskanie środków finansowych od funduszy venture capital. Do współpracy zgłosiło się sześć funduszy związanych z Advent International, Daewoo, march.fifteen AG, Techno Holding, DBG i LG Petro Bank.

— Decyzja o sprzedaży udziałów należy do autorów projektów. Jednym z atutów e-inkubatora jest to, że nie żądamy udziałów w powstających u nas firmach. Nasza rola ogranicza się tylko do pośrednictwa — zaznacza szef DNS.

Na mocy umowy, każdy z funduszy, które zarejestrowały się w e-inkubatorze, otrzymuje do selekcji 6 różnych projektów.

Bliżej z IIF

Trwają rozmowy na temat bliższej współpracy z innym krakowskim inkubatorem, zarządzanym przez Internet Investment Fund, który firmę posiadającą produkt mógłby przygotować biznesowo do funkcjownowania na rynku. Zdaniem Marka Janasa, takie stopniowe finansowanie pomysłów jest najkorzystniejsze dla wszystkich stron.

— Autorowi pomysłu znacznie łatwiej znaleźć fundusze na dalszy rozwój, gdy ma już produkt. Inkubator typu Internet Investment Fund może przygotować go biznesowo, pomóc w opracowaniu strategii rozwoju. Natomiast dla funduszu vc wejście w projekt na dalszym etapie, po kilkustopniowej selekcji, jest dużo bezpieczniejsze niż finansowanie projektu od początku — mówi Marek Janas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / E-INKUBATOR: JEST JUŻ 12 PROJEKTÓW