e-maile z konta GPW to efekt pomyłki…

…a przejrzystość modelu finansowania filmu Patryka Vegi jest nowatorska – twierdzi Emil Stępień, menedżer GPW.

MINIWYWIAD Z EMILEM STĘPNIEM

do niedawna dyrektorem rozwoju NewConnect

„PB”: Kiedy odkupił pan od Anny Szarek udziały w spółce Ent One?

Emil Stępień: Jestem udziałowcem spółki Ent One od połowy września.

Dlaczego odkupił pan te udziały?

Wsparłem wcześniej starania mojego przyjaciela, z którym znam się od czasu debiutu spółki realizującej produkcję filmową, czyli od kilku lat, dotyczące jego nowych projektów filmowych. Gdy zauważyłem, że projekt filmowy zdobywa coraz większe uznanie w oczach potencjalnych inwestorów, a moja osoba staje się łącznikiem między nimi a reżyserem, postanowiłem zapewnić czytelność mojej roli w tym przedsięwzięciu, aby zapobiec wrażeniu dwuznaczności.

Czy ma pan doświadczenie w finansowaniu produkcji filmowej?

Od kilku lat interesuję się tą branżą, tak jak w ogóle interesuję się metodami finansowania innowacyjnych czy nietypowych przedsięwzięć. Uważam, że to, co teraz powstaje, jest nowatorskie przez swoją przejrzystość i pionierskie, zarówno w sferze artystycznej, jak i modelu finansowania.

Dlaczego i na jakich zasadach przesyłał pan oferty finansowania projektu filmowego Patryka Vegi do firm z NewConnect? Robił pan to jako osoba prywatna czy jako pracownik GPW?

Każda próba zainteresowania tematem produkcji filmowej jakiegokolwiek adresata zawsze poprzedzona była bezpośrednią rozmową z nim i wyrażeniem przez niego aprobaty dla otrzymania materiału dotyczącego filmu. Materiał ten nie był ofertą finansowania, jak pan sugeruje, tylko dokumentem zapoznającym z materią przedmiotowej produkcji filmowej, opisującym założenia projektu filmowego. Była to moja ściśle prywatna działalność, chociaż ze względu na to, że w pewnych okolicznościach mógłby powstać potencjalny konflikt interesów, o podjęciu tych czynności i ich przebiegu informowałem mojego pracodawcę.

Jeśli robił pan to jako osoba prywatna, to dlaczego używał pan do tego służbowego adresu e-mail?

Był to efekt pomyłki, miał charakter incydentalny i nie było to działanie intencjonalne.

Komu, jakim spółkom, doradcom, wysłał pan oferty finansowania projektu?

Traktuję to jako informację objętą taką ochroną jak tajemnica handlowa. Lista tych osób, które mają związek z rynkiem NewConnect, została przeze mnie przekazana pracodawcy, zgodnie z regulacjami obowiązującymi w GPW w kwestii zarządzania potencjalnym konfliktem interesów.

Jaki jest pana obecny status na GPW? Czym pan się zajmuje?

Nie jestem upoważniony do przekazywania szczegółowych informacji w tym zakresie. Zajmuję stanowisko menedżerskie z odpowiedzialnością niezwiązaną w żadnym stopniu z rynkiem NewConnect.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / e-maile z konta GPW to efekt pomyłki…