E Service wchodzi w kredyty ratalne. Zacznie od PKO BP

ET
opublikowano: 09-01-2008, 00:00

EService chce pośredniczyć w udzielaniu kredytów ratalnych przy użyciu… terminali do obsługi kart płatniczych. Na początek z PKO BP.

EService chce pośredniczyć w udzielaniu kredytów ratalnych przy użyciu… terminali do obsługi kart płatniczych. Na początek z PKO BP.

Żeby zaciągnąć kredyt ratalny, wcale nie trzeba iść do banku ani do pośrednika kredytowego. Niedługo będzie można go wziąć u sprzedawcy. Jak? Płacisz za zakupy kartą kredytową. Sprzedawca uruchamia terminal do obsługi płatności bezgotówkowych, łączy się z twoim bankiem, a ten proponuje ci, żebyś nie obciążał karty, ale wziął korzystniej oprocentowany kredyt ratalny. Tu, teraz, w sklepie. Bez formalności, od ręki. Zgadzasz się? Jeśli tak, podajesz liczbę rat, na jakie chcesz rozłożyć płatność. Sprzedawca wstukuje informacje na klawiaturze terminalu i możesz zabrać towar do domu. Za kilka dni dostaniesz pocztą umowę kredytową do podpisu. Jeśli warunki ci nie odpowiadają, bank obciąży twoją kartę.

Kredyt z terminalu to jedna ze sztandarowych usług, jaką eService, drugi co do wielkości agent na rynku rozliczeń płatności bezgotówkowych, chce wprowadzić w tym roku. Na początek we współpracy z właścicielem, czyli PKO BP i tylko dla klientów tego banku.

— Chcemy wykorzystać efekt synergii, jaki daje działanie w ramach grupy kapitałowej. Produkt przyniesie korzyści zarówno bankowi, który zapewni dostęp do kredytów swoim klientom, jak i eService, ponieważ zaoferuje rynkowi kolejny, unikatowy produkt — wyjaśnia Marek Paradowski, prezes spółki.

Ze względów podatkowych eService będzie pobierał od banku opłatę za rozłożenie na raty płatności kartą w terminalu POS. Na razie nie myśli o zarabianiu na nowym produkcie, bo ma on wspierać biznes w ramach grupy kapitałowej PKO BP. Ale w przyszłości może się to zmienić.

— Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby również inne banki korzystały z tej usługi — twierdzi Marek Paradowski.

To później. Na razie usługę trzeba wdrożyć, przetestować, przeszkolić sprzedawców i przyzwyczaić klientów. Jeśli produkt się przyjmie, to niewykluczone, że w terminalach pojawią się inne usługi.

— Terminali nie trzeba wymieniać ani modernizować. Tajemnica tkwi w oprogramowaniu. Trochę wzorowaliśmy się na rozwiązaniach zagranicznych, ale pomysł jest nasz — mówi prezes Paradowski.

EService posiada 46 tys. terminali do obsługi płatności kartowych. Jest drugim, po Polcardzie, agentem rozliczeniowym, z udziałami rynkowymi szacowanymi na 20 proc. (pod względem wartości obsługiwanych transakcji).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu