E-sprzedaż łatwo zacząć

Kamil Kosiński
20-04-2011, 14:42

Firmy z różnych branż wchodzą w e-handel. Sukces w tej dziedzinie wymaga jednak mozolnej pracy.

Pod adresem thermasklep.pl holenderska firma Thermaflex producent izolacji uruchomiła w marcu sklep internetowy. Bez wychodzenia z domu można w nim zamówić maty termoizolacyjne, otuliny na rury czy kable grzewcze zapobiegające zamarzaniu wody w rurach.

— Jest za wcześnie, by mówić o ekonomicznym aspekcie przedsięwzięcia. Dla Thermafleksu to sposób na dotarcie do grupy świadomych inwestorów. Izolację zazwyczaj kupuje inwestor. Jedzie do hurtowni i tam znajduje to, czego szuka, albo nie znajduje. W sklepie internetowym ma wszystkie produkty i może wybrać to, czego potrzebuje, nie licząc na wiedzę lub brak wiedzy sprzedawcy — komentuje Hanna Gehrke-Gut, współpracująca z Tehermafleksem przy projekcie sklepu internetowego.

Ruch Thermafleksu niemal idealnie wpisuje się w obserwacje firmy Devarea, producenta oprogramowania do tworzenia sklepów internetowych. Najwięcej, bo 15 proc. sklepów internetowych, które w drugiej połowie 2010 r. zaczęły handel na prowadzonej przez Devareę platformie hostingowej Shoper, sprzedaje produkty do wyposażenia domu i ogrodu. Około 8 proc. skoncentrowało się na sprzedaży odzieży, a 7 proc. produktów dla dzieci. Na dalszych miejscach uplasowały się witryny sprzedające artykuły motoryzacyjne, dla zdrowia i urody oraz komputery.
Łatwy początek…

Według Rafała Krawczyka, współwłaściciela Devarei, duża aktywność sklepów oferujących produkty dla domu i ogrodu świadczy o tym, że nowe branże otwierają się na możliwości związane z handlem internetowym.

— Handel internetowy jest bardzo różnorodny. Widać to nawet po naszych statystykach. Te 15 proc. nowych sklepów z najpopularniejszej branży nie jest przecież żadną miażdżącą przewagą — dodaje Tomasz Tybon z firmy Devarea.

Uruchomienie sklepu internetowego kosztuje stosunkowo niewiele. Dlatego coraz częściej handel w sieci staje się uzupełnieniem biznesu prowadzonego tradycyjnie. Do e-biznesu wkraczają też osoby, które chcą po prostu spróbować działalności na własny rachunek. Jak się nie uda, nie stracą dużo.

Przykładem połączenia obu tych motywacji może być przypadek Moniki Mikowskiej-Warteckiej. Prowadzi sklep dobrzespakowani.pl. Po urodzeniu dziecka nie wyobrażała sobie siedzenia w domu i zajmowania się wyłącznie pociechą. Wykorzystując serwis aukcyjny Allegro, postanowiła rozkręcić w sieci przybudówkę firmy teściów, którzy od kilkunastu lat sprzedają damskie torebki, torby i walizki w sklepie tradycyjnym.
…to tylko początek

Dorota Zgutka, prowadząca pod adresem puszystaszafa.pl sklep z odzieżą i kosmetykami dla grubszych kobiet, swoją mała firmę założyła z dotacji uzyskanej w łódzkim urzędzie pracy. Był rok 2009.

— Po roku wiedziałam, że przedsięwzięcie wypaliło. Ale żeby zbudować społeczność klientek, połączyłam je z portalem dla puszystych kobiet. Do dziś nie zatrudniam jednak żadnego pracownika — mówi Dorota Zgutka.

Tomasz Tybon zwraca uwagę, że nie wszyscy właściciele sklepów internetowych uświadamiają sobie, że choć handel w sieci uruchomić łatwo, to żeby miał ekonomiczny sens, trzeba do niego podejść poważnie.

— Ludzie uruchamiają witrynę i myślą, że jakoś to będzie. Tymczasem otwarcie sklepu to dopiero początek drogi. Trzeba choćby zadbać o jego promocję — podkreśla Tomasz Tybon.

Wtóruje mu Monika Mikowska-Wartecka. Mówi, że prowadzenie e-biznesu to najczęściej praca 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Co prawda, będąc pod telefonem i mając dostęp do e-maila, można pracować w dowolnym miejscu i w dowolnych godzinach, ale trzeba być przygotowanym na to, że klienci, którzy kupując w internecie, lubią to robić wieczorami i w weekendy.
Przykładowe narzędzia do e-handlu

- Allegro


W podstawowej wersji serwis nie pobiera opłat abonamanetowych. Płaci się za wystawienie przedmiotu na sprzedaż, prowizję od wartości sprzedaży i okraszenie oferty zdjęciem. Stawki zależą od towaru, który się sprzeaje.

- Home.pl

Korzystanie z mechanizmu e-sklepu, w którym można sprzedawać do 1 tys. produktów, kosztuje 60 zł netto miesięcznie. W pakiecie jest nieograniczona liczba kont e-mail i prawo do korzystania z wynegocjowanej z firmą kurierską stawki 16 zł z przesyłkę.

- Shoper

Roczny abonament za utrzymanie sklepu na tej platformie wynosi 799 zł netto. Za 999 zł można kupić samo oprogramowanie e-sklepu i zainstalować je na dowolnym serwerze. W tej wersji z aktualizacji software’u można korzystać przez rok od nabycia licencji.

- iSklep24

Oprogramowanie dla e-sklepu integrujące się z aplikacjami do zarządzania firmą produkowanymi przez Comarch. Kosztuje 129 lub 299 zł w modelu abonamentowym i 2,3 lub 4,5 tys. zł w modelu tradycyjnym. W zamian dostaje się miejsce w serwisie iGaleria24.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / E-sprzedaż łatwo zacząć