East Pictures Ciachem stoi

KAJ
opublikowano: 07-05-2010, 00:00

Film, w który

Film, w który

zainwestowała spółka,

okazał się hitem. Dał więc

przepustkę do kolejnych,

większych produkcji.

"Ciacho" w które zainwestowało m.in. East Pictures notowane na NewConnect, zeszło z ekranów kin. Z tarczą. Przychody ze sprzedaży 956 tys. biletów napełniło portfele producentów świeżą gotówką. East Pictures, założona m.in. przez reżysera Patryka Vegę, została inwestorem na etapie działań promocyjnych przy produkcji filmu, ale nie będzie partycypować w zyskach. Co nie znaczy, że obejdzie się ze smakiem.

— To dla nas projekt referencyjny: sprawdzian przed kolejnymi produkcjami, jakich podejmiemy się już jako spółka — zapowiadał jeszcze przed premierą filmu Tomasz Tokarski, prezes East Pictures.

Biznesplan komedii wydawał się ambitny — żeby inwestorzy wyszli na swoje, pierwsze "Ciacho" w kinach musiało obejrzeć 0,85-1 mln osób. I obejrzało, choć dla niektórych, sądząc po recenzjach, ciastko okazało się niestrawne. Inwestorzy uprawnieni do czerpania zysków z "Ciacha", wśród których są m.in. Patryk Vega oraz Tomasz Tokarski, idą za ciosem. Tym razem wehikułem finansującym kolejne produkcje będzie East Pictures.

— Podchodzimy do filmu jak do projektu biznesowego, który potrzebuje finansowania i biznesplanu, a nie tylko obsady — zaznacza Patryk Vega.

Do 2012 r. East Pictures chce wyprodukować 7-9 obrazów. Kilka tygodni temu głośno było o planach East Pictures obejmujących m.in. emisję obligacji i pozyskania 15 mln USD na gangsterski film i serial "Wor w zakonie". Są one aktualne, ale przed "Worem" światło dzienne zapewne ujrzy inna produkcja spółki.

— Teraz szykujemy horror na rynek azjatycki — ujawnia Tomasz Tokarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu