EasyJet idzie w ślady Ryan Air

Rafał Motriuk
opublikowano: 2000-11-24 00:00

EasyJet idzie w ślady Ryan Air

Ubiegłotygodniowy debiut akcji EasyJet, drugich co do wielkości niskobudżetowych linii lotniczych w Europie, należał do największych sukcesów na LSE.

EasyJet, niskobudżetowe linie lotnicze, umieściły na londyńskiej giełdzie 25 proc. akcji. Oferta została skierowana do dużych inwestorów, banków i funduszy inwestycyjnych. Ci, którzy kupili walory EasyJet, nie muszą żałować. W pierwszym dniu notowań, czyli 15 listopada, walory EasyJet wzrosły o 10 proc., osiągając cenę 3,42 GBP (około 22,5 zł). Notowania rosły jeszcze przez dwa dni. Maksymalny kurs wyniósł 3,67 GBP (23,8 zł), a następnie ustabilizował się na poziomie 3,4 GBP (22 zł). Dzięki temu wartość spółki sięgnęła 850 mln GBP (5,5 mld zł).

EasyJest chce powtórzyć sukces swojego największego konkurenta — linii RyanAir, których wartość rynkowa jest 41 razy większa od rocznych dochodów.

Linie EasyJet powstały pięć lat temu z inicjatywy greckiego biznesmena, 33-letniego Steliosa Haji-Ioannou. Ich macierzystym lotniskiem jest podlondyńskie Luton, skąd można polecieć do18 miast brytyjskich i europejskich. Atutem tych linii są niskie ceny. Za bilet z Luton do Amsterdamu można zapłacić 17,50 GBP (około 115 zł).

Firma posiada 19 samolotów i zatrudnia 1400 pracowników. Kompania Easy to małe imperium, które rozrasta się w błyskawicznym tempie. Jednym z pomysłów greckiego biznesmena jest sieć kafejek internetowych Easyeverything, mająca już swoje oddziały w kilku miastach Europy, a wkrótce także w Nowym Jorku. W 15 pomarańczowych kawiarenkach (taki jest ich firmowy kolor) na internautów czeka 6285 komputerów.

Najmłodszym dzieckiem Steliosa Haji-Ioannou jest Easyrentacar, czyli wynajem samochodów, choć w tym przypadku ceny są mniej konkurencyjne w porównaniu z przelotami.