Dzisiejsza decyzja pokryła się z oczekiwaniami większości ekonomistów. Benchmarkowa stopa depozytów nadal więc wynosić będzie rekordowe 4,00 proc. zaś stopa refinansowa to 4,50 proc.
Decydenci powtórzyli swoje przekonanie, że jest zbyt wcześnie, aby ogłosić zwycięstwo nad inflacją – mimo że zbliża się ona do celu na poziomie 2 proc.
Jak na razie, niewielu z 26 członków Rady Prezesów EBC opowiedziało się za złagodzeniem polityki pieniężnej przed czerwcem, kiedy to urzędnicy przeanalizują mnóstwo raportów na temat wynagrodzeń, na których obecnie się skupia ich uwaga. I to właśnie płace uważają obecnie za czynnik wywierający największą presję na inflację.
EBC prognozuje, że inflacja w 2024 r. wyniesie średnio 2,3 proc. (wobec 2,7 proc,. w projekcjach grudniowych), 2,0 proc. w 2025 (wobec 2,1 proc.) i 1,9 proc. w 2026 r.
Oczekuje, że stopa bazowa CPI wyniesie 2,6 proc. w 2024 r, 2,1 pro. w 2025 r. 2,0 proc. w 2026 r.
EBC skorygował także w dół swoją projekcję wzrostu na 2024 r. do 0,6 proc., spodziewając się dalszego osłabienia aktywności gospodarczej w najbliższej przyszłości. Przewiduje jednak późniejsze przyspieszenie wzrostu, przy czym prognozuje, że gospodarka wzrośnie o 1,5 proc. w 2025 r. i 1,6 proc. w 2026 r.
Po ogłoszeniu EBC inwestorzy zaczęli obstawiać dalsze łagodzenie polityki pieniężnej i obecnie odnotowują pełny punkt procentowy obniżek stóp w 2024 r. w porównaniu z około 93 punktami bazowymi wcześniej.
Kurs euro spadł o 0,2 proc. do 1,0874 dolara, podczas gdy rentowność 10-letniego niemieckiego długu była o sześć punktów bazowych niższa i wyniosła 2,26 proc.

