Deweloper w najbliższych latach rozpocznie 54 projekty. Problemu z finansowaniem nie będzie.
Kielecki Echo Investment, deweloper budujący centra handlowe, biura i mieszkania, w którym 39 proc. udziałów ma Michał Sołowow, chwali się nowym planem inwestycyjnym wybiegającym aż sześć lat do przodu.
— W tym czasie liczymy na wzrost powierzchni projektów biurowych o 900 proc., projektów centrów handlowych o 300 proc. i taki sam wzrost sprzedaży mieszkań. Da nam to około 440 mln EUR przychodów ze sprzedaży i 140 mln EUR przychodów z wynajmu rocznie — mówi Jarosław Grodzki, prezes Echo Investment.
Miliard na grunty
Obecnie spółka ma w portfelu skończone trzy obiekty biurowe, o powierzchni 29 tys. mkw. W przygotowaniu jest dziewięć kolejnych. Centrów handlowych Echo ma już 10 o łącznej powierzchni 220 tys. mkw., a szykuje jeszcze siedem.
— W 2008 r. chcemy rozpocząć pięć nowych projektów, rok później 17, w 2010 r. 13, a w latach 2011-13 aż 21. Planujemy zakup gruntów. Do końca 2008 r. wydamy na nie 1 mld zł — mówi prezes firmy.
Co na to analitycy?
— To spora kwota. Firma ma jednak możliwości kredytowe, poza tym przychody czerpie m.in. ze sprzedaży części nieruchomości — komentuje Michał Sztabler z DM PKO BP.
Zgadza się z nim Kacper Żak z DI BRE.
— Spółka ma stałe przychody z najmu, zatem ma pieniądze na następne projekty. Plany Echo Investment są bardzo ambitne, ale do zrealizowania — mówi Kacper Żak, analityk DI BRE.
Daleki horyzont
54 nowe projekty mają powiększyć portfel nieruchomości spółki o ponad 1,34 mln mkw. powierzchni przeznaczonej do sprzedaży lub na wynajem.
Według Kacpra Żaka, podawanie planów inwestycyjnych aż do roku 2013 to abstrakcja. Innego zdania jest Michał Sztabler z DM PKO BP.
— Spółki takie jak Echo Investment muszą planować inwestycje z dużym wyprzedzeniem. Nie ma w tym nic dziwnego — mówi Michał Sztabler.
Deweloper w Polsce działa m.in. w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Poznaniu, a za granicą — na Węgrzech i od niedawna w Rumunii.