Aktywami inwestora zaopiekuje się TFI Opera
Znany inwestor wycofuje się z zarządzania spółkami. Akcje trafią do funduszu, a on sam poświęci się hobby.
Edmunt Mzyk rozpoczął transfer swoich akcji do specjalnie dla niego utworzonego funduszu zarządzanego przez TFI Opera. Trafią tam wszystkie udziały rodziny w Pagedzie, działającym w branży meblarskiej i drzewnej, oraz Yawalu, producencie konstrukcji aluminiowych. W sumie po blisko 20 proc. w każdej z tych firm.
Koniec ze stresem...
Wartość giełdową obu pakietów można szacować na blisko 82 mln zł.
— Postanowiłem wycofać się z zarządzania spółkami. To jest stresujące zajęcie, zabierające mnóstwo czasu. Przechodzę na emeryturę i zajmę się hobby. A mam ich wiele: żeglarstwo, golf, polowanie, jazda na nartach — tłumaczy Edmund Mzyk.
Dodaje, że dzieci wybrały inny sposób na życie, dlatego udziałami zarządzać będą niezależni fachowcy. Ale Edmund Mzyk, zasiadając w radzie udziałowców funduszu, będzie mieć wpływ na to, co się stanie z akcjami Pagedu i Yawalu.
— Nie zamierzam wychodzić z tych spółek. Mają spory potencjał wzrostowy — twierdzi biznesmen.
Jednak w miarę potrzeb będzie pobierać gotówkę z funduszu na bieżące wydatki. Nie oznacza to jednak pozbywania się akcji.
— Fundusz ma zarabiać. Akcje są tylko początkowymi aktywami na zaciąganie kredytów — tłumaczy Edmund Mzyk.
Zapewnia, że zarówno Paged, jak i Yawal bardzo dobrze sobie radzą. Pierwsza firma zawiodła w ubiegłym roku, zarabiając tylko 13,7 mln zł, choć pierwotnie obiecywała ponad 20 mln zł. Zawiniło meblarskie ramię grupy, ale zmieniono prezesa Pagedu Meble i są już pozytywne skutki restrukturyzacji. Edmund Mzyk twierdzi, że cały Paged jest w stanie w tym roku zrealizować zysk na poziomie pierwotnej prognozy z ubiegłego roku, a może nawet wyższym.
...i ze Swarzędzem
Wygląda też na to, że Paged Meble jednak nie połączy się ze Swarzędzem.
— Cele stron są zbyt rozbieżne. Rozmowy są jeszcze prowadzone, ale szansę na realizację tego projektu oceniam na mniej niż 10 proc. Właściwie decyzja już zapadła. Paged Meble przeprowadzi nową emisję akcji, prawdopodobnie we wrześniu lub październiku, i sam wejdzie na giełdę — mówi Edmund Mzyk.
Spółka szuka już biura maklerskiego, które przeprowadzi ofertę. Mowa jest o uzyskaniu około 40 mln zł, ale wystarczy jej 20-25 mln zł. Głównie na cele marketingowe, promujące własną markę w segmencie mebli luksusowych, w którym działa Swarzędz. Właściciel twierdzi, że Paged Meble jest w stanie zarobić w tym roku około 8 mln zł. Tyle zakładał plan na rok 2006, ale wtedy wynik zamknął się w okolicy miliona złotych.