EDP nie brak energii do inwestowania

Choć warunki mocno się zmieniły, plany rozwoju nie wywietrzały z głowy właścicielowi największej w kraju farmy wiatrowej. Iberyjczyków kusi słońce i morze

Przygoda EDP Renewables z Polską trwa od 2007 r. Po ciężkiej pracy inwestycyjnej, która zaowocowała postawieniem siedmiu farm wiatrowych (w tym największej w Polsce farmy Margonin) o łącznej mocy 418 MW, przyszedł czas na ciężką pracę dyplomatyczną. Trzeba przekonać polskie władze, że rozwój energetyki odnawialnej ma sens.

Zobacz więcej

BYLE Z UMIAREM: Jose Juan Canales Trenas, szef EDP Renewables na Polskę i Rumunię, przypomina, że portugalski koncern inwestuje w wielu krajach i na kilku kontynentach. Do zmian na rynku OZE jest przyzwyczajony, ale nie takich, które silnie uderzają w inwestorów. Fot. Szymon Łaszewski

— Polska ma świetne warunki wiatrowe, a jednocześnie zmaga się z problemem zanieczyszczonego powietrza. OZE mogą być odpowiedzią. Inwestorzy potrzebują jednak przewidywalnego otoczenia legislacyjnego. Doskonale rozumiemy, że polityka państwa w różnych obszarach może się zmieniać, ale nie powinno to tak silnie odbijać się na inwestorach, którzy już w tym państwie są — zauważa Jose Juan Canales Trenas, dyrektor zarządzający EDP Renewables na Polskę i Rumunię.

Solidne zaplecze

Wybory parlamentarne w 2015 r. przyniosły zmianę nastawienia rządu do branży OZE, zwłaszcza do technologii wiatrowej.

Wprowadzono nowe regulacje odległościowe, podatkowe, zmieniono też model wsparcia. Na dodatek państwowe koncerny energetyczne zaczęły próby uwolnienia się od długoterminowych umów zakupu zielonych certyfikatów, które lata wcześniej podpisały z inwestorami wiatrowymi (pierwszy zabrał się do tego Tauron, jeszcze przed wyborami). Organizacje zrzeszające inwestorów wiatrowych od miesięcy alarmują, że sytuacja finansowa firm się pogarsza i są problemy z obsługą zadłużenia bankowego.

— My działamy i regulujemy zobowiązania, również bankowe. Nie wszystkie nasze farmy są w idealnej sytuacji finansowej, ale mamy wsparcie międzynarodowej grupy — mówi Jose Juan Canales Trenas.

EDP ma umowy na sprzedaż energii i zielonych certyfikatów m.in. z państwową Energą, która ostatnio uznała większość tego typu kontraktów za nieważne. Część kontrahentów zapowiedziała, że będzie bronić się w sądzie.

— Na razie nie wpłynęło do nas żadne pismo w sprawie naszego kontraktu, Energa realizuje zobowiązania — twierdzi Jose Juan Canales Trenas.

Morza szum

Finansowych kłopotów EDP w Polsce nie ma, ma natomiast kłopot z planami na przyszłość.

— Nasz portfel projektów wiatrowych do ewentualnej realizacji jest duży, ale nie możemy się za niego wziąć, dopóki rząd nie zaplanuje aukcji dla wiatru [aukcje to nowy system wsparcia — red.]. Bez wsparcia ekonomika takiej inwestycji jest pod znakiem zapytania — zauważa Jose Juan Canales Trenas. Koncern analizuje jednak sektor fotowoltaiczny, raczej z myślą o dużych instalacjach, choć liczne niewielkie projekty PV, które wygrały już w aukcjach wsparcie i szukają inwestora, też mogą go zainteresować.

— Generalnie nie wykluczamy akwizycji — mówi Jose Juan Canales Trenas. EDP dużo uwagi poświęca też inwestycjom w morskie farmy wiatrowe. To filar jego globalnej strategii — ostatnio koncern wygrał przetargi na morskie instalacje w Wielkiej Brytanii i Francji o łącznej mocy 2 GW.

— Przyglądamy się tej branży w Polsce, ale ona dopiero się tworzy, jest wiele niepewności — zaznacza Jose Juan Canales Trenas. Niepewność inwestycyjna nie skłania jednak EDP do wycofania się z Polski.

— W Hiszpanii, gdzie jesteśmy aktywni, doszło ostatnio do gwałtownej zmiany systemu wsparcia, a my nadal tam inwestujemy, ponieważ regulacje pozwalają nam planować długofalowo — podkreśla Jose Juan Canales Trenas.

 

Wiatraki mają trudny czas

Inwestorzy wiatrowi mają dziś w Polsce pod górkę. Większość nie mówi o planach rozwoju — raczej o zwijaniu biznesu.

— Polska miała być naszą platformą do dalszych inwestycji w Europie Środkowej. Wszystko jednak wstrzymaliśmy. Nie wydamy ani grosza więcej, dopóki nie będziemy mieć pewności, że nasze inwestycje są bezpieczne — powiedział niedawno na łamach „PB” Michael Polsky, założyciel amerykańskiej firmy Invenergy, która zainwestowała nad Wisłą 2,2 mld zł. — W Polsce jest co najmniej 800 małych, często rodzinnych spółek, które zainwestowały w energetykę wiatrową, a dziś dopłacają do tej działalności. Są już pierwsze przypadki sprzedaży wiatraków za granicę i likwidacji działalności — stwierdził Kamil Szydłowski ze Stowarzyszenia Małej Energetyki Wiatrowej. Moc instalacji wiatrowych w Polsce wynosi obecnie 5,824 MW, a łączna moc wszystkich OZE (poza współspalaniem biomasy, biopłynów, biogazu lub biogazu rolniczego) — 8,478 MW.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / EDP nie brak energii do inwestowania