Efekt domina pogrąży Włochy?

Marek Wierciszewski
07-07-2011, 00:00

Pakiet ratunkowy dla Grecji uspokoił nastroje na rynkach, ale na krótko. Jak podkreśla Simon Johnson, były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), kryzys może zatoczyć szersze kręgi. Na celowniku mogą się znaleźć Włochy, których zadłużenie sięgnie w tym roku 120 proc. PKB, by w ciągu pięciu lat spaść jedynie o 2 punkty proc. O ile jednak restrukturyzacja sięgającego 360 mld euro zadłużenia Grecji może kosztować 100-200 mld euro, o tyle Włochy to problem innego kalibru.

Italia jest dłużna wierzycielom blisko 2 bln euro. To sprawia, że przygotowanie pakietu stabilizacyjnego może się okazać ponad siły Unii Europejskiej i MFW. Jak podkreśla Simon Johnson, wymagałby on pożyczek i poręczeń na kwotę 500 mld — 1 bln euro. To ogromna kwota, nawet w zestawieniu z wartością niemieckiego PKB. Produkt zachodnich sąsiadów Polski sięga 2,5 mld euro. Jeśli dodać do tego Holandię, Finlandię, Austrię czy nawet Francję, to PKB krajów mogących przyjść z pomocą Włochom sięga 5,5 bln euro. Zważywszy że zadłużenie Niemiec i Francji sięga około 80 proc. PKB, zgromadzenie środków na pomoc dla Włoch może się okazać karkołomnym zadaniem.

"Budżety europejskie nie byłyby w stanie udźwignąć ciężaru pomocy dla Włoch" — argumentuje Simon Johnson.

Nie jest jednak wykluczone, że wkrótce politycy zmierzą się z tą perspektywą. Sytuacja może się pogorszyć, jeżeli wzrost gospodarczy nie będzie spełniał oczekiwań (w ciągu dwóch dni indeks giełdy w Mediolanie stracił 3 proc., po tym jak we wtorek wskaźnik koniunktury w sektorze usługowym spadł poniżej granicy oddzielającej ożywienie od spowolnienia) lub inwestorzy dojdą do wniosku, że oszczędności budżetowe rządu Berlusconiego są niewystarczające.

Już teraz Włosi muszą proponować wierzycielom dochodowość wyższą od rentowności papierów niemieckich o 2 punkty proc. To wciąż o wiele mniej, niż wynosi spread, przy jakim notowane są papiery greckie (13 punktów proc.). Jeżeli jednak inwestorzy zrezygnują z taryfy ulgowej dla Włoch, to notowania papierów rządu w Rzymie mogą ewoluować w stronę ateńskich. To byłaby fatalna wiadomość nie tylko dla banków znad Tybru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Efekt domina pogrąży Włochy?