Sytuacja numer jeden: jeśli nie mamy pojęcia, jak wykonać jakieś zadanie, i zabieramy się za nie metodą prób i błędów (by/through trial and error), i wreszcie po bardzo długim czasie nam się udaje, możemy o sobie powiedzieć: Well, I’ve been effective but not too efficient.
Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston>>
Sytuacja numer dwa: zostajemy poproszeni na przykład o uporządkowanie dokumentacji, i z werwą zabieramy się za sortowanie papierzysk z dwudziestu segregatorów, a po czterech godzinach okazuje się, że sięgnęliśmy po niewłaściwe segregatory, po pominięciu przekleństw zapewne podsumujemy zmarnowany czas: Well, it was efficient but not effective at all.
Doskonałą ilustracją tej różnicy jest zdanie o charakterze maksymy, pojawiające się raz po raz w rozmaitych publikacjach z zakresu zarządzania: Efficiency is doing things right; effectiveness is doing the right things. Sentencję tę można by przetłumaczyć następująco: Wydajność to właściwe wykonywanie zadań – efektywność to wykonywanie właściwych zadań.
Autorem tego błyskotliwego sformułowania jest Peter Druckner, zwany papieżem zarządzania. Dokładny cytat znajdziemy w jego książce z 1963 roku pt. „Managing for Business Effectiveness” – a brzmi następująco:
It is fundamentally the confusion (=pomylenie) between effectiveness and efficiency that stands between doing the right things and doing things right. There is surely nothing quite so useless as doing with great efficiency what should not be done at all.