Egzotyczne waluty poszukiwane

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2013-12-09 00:00

Handel zagraniczny Euro i dolar to za mało — przedsiębiorcy częściej szukają możliwości rozliczenia w mniej popularnych walutach. Nie wszędzie je dostaną

Polscy przedsiębiorcy odważniej wychodzą poza Europę — z danych GUS wynika, że polski eksport za pierwsze 5 miesięcy br. do krajów rozwijających się skoczył o 26,8 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2012 r. W tym samym czasie eksport do krajów rozwiniętych wzrósł jedynie o 3,8 proc. Podobnie z importem — z krajów rozwiniętych wzrósł o 7,1 proc., a z krajów rozwijających się spadł.

Waluty świata, fot. Fotolia
Waluty świata, fot. Fotolia
None
None

— Coraz większe znaczenie, jeśli chodzi o kierunki eksportowe, zyskuje Azja Południowo-Wschodnia, Ameryka Południowa, Chiny i okolice oraz Afryka — mówi Radosław Jarema, dyrektor zarządzający w Akcencie.

Chiński juan się przyjął

Zmiany kierunków polskiego eksportu oznaczają również większe zapotrzebowanie na waluty inne niż euro i dolar, choć te najbardziej standardowe nadal cieszą się największym powodzeniem.

- Największe zainteresowanie budzi niezmiennie euro, następnie dolar, dalej funt brytyjski, frank szwajcarski oraz waluty skandynawskie - przyznaje Grzegorz Białobrzeski, dyrektor Departamentu Rynków Finansowych w Pekao. Banki obserwują jednak także wzrost zainteresowania innymi, coraz bardziej egzotycznymi walutami.

- Odnotowujemy duży wzrost obrotów liry tureckiej. Ponadto rosnie zainteresowanie walutami z obszaru azjatyckiego, głównie chińskim juanem, dolarem hongkońskim, wonem koreańskim, dolarem singapurskim, rupią indyjską, a także realem brazylijskim, peso argentyńskim oraz peso meksykańskim - dodaje Grzegorz Białobrzeski.

- Oprócz chińskiego juana, którego popularność stale rośnie, zaobserwowaliśmy ostatnio większe zainteresowanie takimi walutami, jak hinduska rupia, rumuński lej czy kazachskie tenge - twierdzi natomiast Gokmen Yavuz, dyrektor zarządzający Pionem Skarbu w HSBC Bank Polska.

Już jakiś czas temu niektóre banki zareagowały na zainteresowanie chińskim juanem, umożliwiając zakładanie rachunków i rozliczenia bezpośrednio w tej walucie. Taką możliwość dają m.in. bank HSBC, Deutsche Bank i BRE  Bank. Trend przenosi się na inne banki.

- W 2014 r. planujemy umożliwić naszym klientom otwarcie rachunku bieżącego w juanach chińskich - zapowiada Marta Postek, kierująca wydziałem bankowości transakcyjnej w Banku Millennium.

Bezpośrednie rozliczenia w walucie kontrahenta dają szansę na korzystniejsze warunki współpracy.

— Można oczywiście korzystać z walut światowych, takich jak dolar. Ale to oznacza ryzyko zmiany kursów, a więc potencjalne straty dla kontrahentów. Dlatego każdy najchętniej otrzymywałby zapłatę w rodzimej walucie — komentuje Radosław Jarema.

Wiele banków planuje także poszerzać swoją ofertę o nowe waluty.

— W odpowiedzi na zmieniający się trend polskiego eksportu do oferty banku w zakresie wymiany walut w ostatnim czasie dołączyły takie waluty, jak juan chiński, lej rumuński, kuna chorwacka, dirham oraz lew bułgarski. Bank jest również przygotowany do wprowadzenia rozliczeń kolejnych, nowych walut, m.in. rupia indyjska, peso argentyńskie, dolar hongkoński, dirham marokański czy ringgit malezyjski — zapowiada Grzegorz Białobrzeski.

— Umożliwiliśmy zawieranie transakcji wymiany walut w juanie chińskim, pracujemy też nad wprowadzeniem do oferty kilku innych walut — mówi Konrad Kopciuch, dyrektor Departamentu Sprzedaży Rynków Finansowych w Raiffeisen Polbanku.

— W nadchodzącym roku nie wykluczamy poszerzenia oferty rachunków walutowych — zaznacza Łukasz Falkiewicz, kierownik ds. sprzedaży w Departamencie Skarbu Meritum Banku.

Dwadzieścia walut

Wciąż jednak wiele walut trudno w bankach wymienić, a w jeszcze większej ich liczbie nie ma możliwości prowadzenia rachunku. Oferta banków jest pod tym względem bardzo różnorodna, warto więc o konkretną walutę pytać w różnych instytucjach. Na przykład Meritum Bank umożliwia wymianę ponad 130 walut, a rachunki można otwierać w ośmiu najpopularniejszych (EUR, USD, GBP, CHF, CZK, SEK, NOK, DKK). W Deutsche Banku rachunki można otwierać w USD, EUR, NOK, SEK, DKK, CZK, GBP, CHF, HUF, AUD, CAD, JPY, SKK oraz CNY. Citi Handlowy oferuje natomiast na swojej platformie transakcje na 50 parach walutowych. — Jednocześnie dajemy klientom korporacyjnym dostęp do 20 rachunków bankowych prowadzonych w zagranicznych walutach. Najchętniej otwierają konta w euro i dolarze, ale często zakładają rachunki również w funtach brytyjskich, frankach szwajcarskich i koronach czeskich — mówi Bartłomiej Łada, dyrektor segmentu klientów globalnych w pionie skarbu w banku Citi Handlowy.

Bank Millennium natomiast umożliwia rozliczenia w ok. 130 walutach egzotycznych. Przy tym obsługuje 13 walut wymienialnych w obrocie bezgotówkowym z możliwością założenia konta walutowego (EUR, USD, GBP, SEK, NOK, DKK, HUF, CZK, AUD, CAD, CHF, JPY, RON), w tym 11 walut w obrocie gotówkowym. Pekao ma w ofercie 22 waluty, które można wymienić bezgotówkowo, w tym 12 z możliwością gotówkowej wymiany (EUR, USD, GBP, CHF, SEK, NOK, DKK, AUD, CAD, CZK, CAD, CZK, JPY, HUF). Konto walutowe można założyć we wszystkich 22 walutach. W Raiffeisen Polbanku jest możliwość prowadzenia rachunków z pełną funkcjonalnością w USD, EUR, CHF, GBP, SEK, CAD, JPY, DKK, NOK, CZK i HUF. W przypadku AUD, LTL, RUB, TRY, HKD, BGN, RON, ZAR, HRK, CNY, NZD, SGD, MXN można realizować jedynie rozliczenia bezgotówkowe. Bank HSBC ma możliwość prowadzenia operacji w ponad 20 różnych walutach.

— W prawie wszystkich z nich nasi klienci mogą otworzyć rachunek walutowy — mówi Gokmen Yavuz.

Ograniczone możliwości

Trudno powiedzieć, czy dostępność walut będzie podążać za kierunkami polskiego eksportu. Nie wszystkie banki mogą zaoferować szeroką paletę walut i nie wszystkie waluty można wprowadzić do oferty. — Obrót niektórymi walutami na rynku jest ograniczony i możliwa jest sytuacja, w której nie bylibyśmy w stanie zapewnić pełnego spektrum usług związanych z konkretną walutą — zwraca uwagę Konrad Kopciuch.

Aby umożliwić klientom otwarcie rachunku w danej walucie, bank sam musi posiadać w niej rachunek, zwykle w banku zagranicznym (tzw. rachunek nostro). A to kosztuje.

— Banki muszą mieć biznesowe uzasadnienie do poszerzania oferty o kolejne waluty i utrzymywania dodatkowych kont nostro. Muszą mieć również odpowiednie systemy i wewnętrzne regulacje umożliwiające prowadzenie operacji w wielu różnych walutach — zauważa Gokmen Yavuz.

Łatwiej jest większym bankom.

— Banki działające globalnie mają większe możliwości, jeżeli chodzi o dostęp do różnorodnych walut, bo są obecne w większej liczbie krajów — twierdzi Barłomiej Łada.

Trzeba jednak pamiętać, że prowadzenie rachunków walutowych w bankach, choć jest wygodnym rozwiązaniem szczególnie w przypadku stałej współpracy z kontrahentami z różnych krajów, sporo kosztuje. Na przykład prowadzenie konta z lwem w walutach obcych w ING Banku Śląskim to koszt rzędu 19 zł miesięcznie, w HSBC prowadzenie rachunku walutowego kosztuje 45 zł, a w Nordei otwarcie rachunku bieżącego w walutach obcych 30 zł. Nietanie są także same przelewy za granicę, o czym pisaliśmy niedawno. Często nie opłaca się także wymieniać walut w bankach, gdzie koszt takiej wymiany jest wysoki. Ci, którzy szukają tańszych możliwości, mogą korzystać z oferty instytucji, które nie są bankami, np. kantorów internetowych. Wymianę walut i płatności zagraniczne oferuje choćby Akcenta.

— U nas można płacić bezpośrednio w ponad 120 walutach. Żeby posyłać w nich pieniądze, trzeba mieć w Akcencie rachunek techniczny, tzw. wewnętrzny rachunek płatniczy, który nic nie kosztuje. Umożliwiamy również otrzymywanie płatności od zagranicznych kontrahentów. Płatności przychodzące są zawsze darmowe, a płatności wychodzące w różnych walutach poza Unię Europejską kosztują ok. 10 zł, natomiast w walutach egzotycznych w zależności od kwoty od 15 do 250 zł — zapewnia Radosław Jarema.

Jego zdaniem, firma gwarantuje także niski spread, a oszczędności na wymianie walut za jej pośrednictwem sięgają od 200 do 500 zł na każdych 10 tys. EUR w porównaniu z innymi instytucjami.