EKO Stahl wstrzymuje inwestycje

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-11-08 00:00

EKO Stahl, niemiecka spółka francuskiego koncernu Usinor, przerwał realizację inwestycji w Polsce. Budowa ocynkowni blach, której wartość miała sięgnąć 220 mln zł, została wstrzymana i nie wiadomo, czy spółka do niej wróci.

Według informacji Steel Business Briefing, niemiecki EKO Stahl przerwał inwestycję w ocynkownię blach w Polsce. Wartość projektu, który miał być realizowany w Obornikach Wielkopolskich, szacuje się na 60 mln EUR (221 mln zł). Ostateczna decyzja o tym, czy inwestycja zostanie zablokowana czy tylko odłożona w czasie, zależy od francuskiego Usinoru, do którego grupy należy EKO Stahl, będący w trakcie konsolidacji z Arbedem z Luksemburga i hiszpańską Aceralią. W tej sytuacji ewentualne wznowienie inwestycji będzie też pewnie zależało od strategii tworzonego podmiotu.

Katherin Woźniak, rzecznik prasowy Usinoru, potwierdziła informację o zamrożeniu budowy ocynkowni. Odmówiła jednak podania powodów decyzji.

— Ten krok może oznaczać, że Eurokonsorcjum, do którego należy także Usinor, uczestniczące w negocjacjach dotyczących prywatyzacji hut: Florian, Cedler, Katowice i Sendzimir, będzie zainteresowane jedynie zakupem akcji pierwszej z wymienionych firm. To także oznaczałoby konieczność zlikwidowania pozostałych prywatyzowanych hut i zniweczenie programu restrukturyzacji sektora — uważa Edward Nowak, były wiceminister gospodarki.

Zagrożenia w posunięciu EKO Stahl nie widzi doradca resortu skarbu przy prywatyzacji branży hutniczej.

— Eurokonsorcjum jest zainteresowane prywatyzacją polskich hut i nie chce tworzyć wewnętrznej konkurencji. Jasne są też oczekiwania polskiej strony. Szukamy inwestora dla czterech przedsiębiorstw, nie dla jednego — mówi Leszek Filipowicz, dyrektor BRE Corporate Finance.

Wiele wskazuje też na to, że Francuzi czekają nie tylko na rozstrzygnięcie planów prywatyzacyjnych w Polsce. Czekają też na strategię po konsolidacji. Niewykluczone również, że obawiają się rozbudowy mocy produkcyjnych. USA planuje przecież zamknąć rynek dla europejskich blach, a to może zaowocować zaostrzeniem konkurencji i spadkiem cen w Europie.

Niemiecki koncern od wielu lat próbował zrealizować w Polsce tę inwestycję. Początkowo firma starała się o lokalizację w Tarnobrzeskiej SSE. Jego zamierzenia dwa razy niweczyła Huta Florian, protestując przeciwko inwestycji. Przy trzeciej próbie polskiej spółce nie udało się pokrzyżować planów Niemcom. Zrezygnowali z nich sami.