Ekoenergia nie zawsze eko

Bartłomiej Rabij
opublikowano: 2008-04-29 00:00

Ekoenergia ma być antidotum na efekt cieplarniany. Ale skutki uboczne lekarstwa mogą być gorsze od choroby.

Dobrymi chęciami (ochrony przyrody) piekło (zanieczyszczeń) jest wybrukowane

Ekoenergia ma być antidotum na efekt cieplarniany. Ale skutki uboczne lekarstwa mogą być gorsze od choroby.

— W świetle drożejącej żywności, rozwój biopaliw opartych na surowcach spożywczych jest nieetyczny — zwrócił uwagę szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Michel Strauss-Kahn.

— Biopaliwa dzieli się na trzy grupy: pierwszej generacji — oparte na surowcach rolnych, drugiej generacji, oparte na lignocelulozie, produkowane np. z łodyg roślin czy kory drzewnej, oraz biopaliwa trzeciej generacji, czyli oparte na wodorze. Dominują biopaliwa do których produkcji stosuje się surowce rolne — wyjaśnia Szymon Araszkiewicz z portalu e-petrol.pl.

Rosnące ceny używanej w USA do produkcji biopaliw kukurydzy doprowadziły do protestów w Meksyku. U nas Lotos Biopaliwa kupi w tym roku surowy olej rzepakowy za 1 mld zł, gdy za oliwę z oliwek konsument płaci cło importowe, chroniące krajowych dostawców roślin! Często dobre intencje prowadzą do absurdu. W Brazylii trzebi się amazońskie dżungle pod „ekologiczne” biopaliwowe uprawy.

Spalić śmieci

To nie znaczy, że każda polityka proekologiczna prowadzi na manowce. Największy producent śmieci na świecie, USA, wytwarza ich rocznie około 250 mln ton. Spala niemal 30 mln ton. Uzyskane 2800 MW energii elektrycznej zaspokaja potrzeby 2,5 mln gospodarstw domowych. „Nowoczesne spalarnie odpadów dołączyły do najczystszych źródeł energii elektrycznej w USA. Emisja rtęci i jej związków z tych zakładów zmniejszyła się od 1995 r. o ponad 90 proc. Równie imponujący jest postęp w redukcji emisji dioksyn (…). Osiągnięcie tak wysokich wskaźników ekologicznych jest możliwe dzięki zastosowaniu szeregu układów, w których zachodzi eliminacja zanieczyszczeń” — pisze Piotr Olszowiec w branżowym miesięczniku Energia Gigawat.

Spalanie śmieci chroni przyrodę, nie jest jednak tanie. Według brytyjskich naukowców z Royal Academy Of Engineering, najtańsza jest kilowatogodzina z elektrowni atomowej — 2,26 funta, następnie ze spalania węgla (3,33 funta) i gazu (3,64 funta). Natomiast 1 kWh spalania biomasy kosztował 6,76 funta.

Skazani na węgiel?

W Polsce ponad 90 proc. energii uzyskuje się z węgla. O jego proekologicznej gazyfikacji z entuzjazmem wypowiada się wicepremier Waldemar Pawlak i europoseł, były premier i profesor chemii Jerzy Buzek. Zdaniem większości ekspertów, ceny gazu i ropy powodują, że do opłacalności gazyfikacji coraz bliżej. Są jednak i przeciwnicy tego rozwiązania.

— Paliw płynnych z węgla w sposób ekonomicznie uzasadniony nikt na świecie dotąd nie produkował. Polska elektroenergetyka to węgiel kamienny i brunatny. A alternatywą może być energetyka jądrowa — przekonuje były SLD-owski wiceminister gospodarki Jerzy Markowski.