Ekonomiści proponują podatek liniowy

Zespół redakcyjny
26-02-2003, 00:00

Choć niewiele wiemy, propozycje ministra Kołodki zdają się iść we właściwym kierunku. Ideałem byłby jednak podatek liniowy — oceniają ekonomiści uczestniczący w obradach gabinetu cieni „Pulsu Biznesu”.

Dariusz Filar główny ekonomista Pekao SA

- Bolączką naszego systemu, poza fiskalizmem, jest brak przejrzystości. Mamy do czynienia z podwójnym obiegiem pieniądza w przypadku obywatela płacącego podatki, który później odzyskuje pieniądze po odliczeniach. Podobnie jest z emerytami, którzy płacą podatek, następnie te pieniądze trafiają do ZUS i znów do nich wracają. To wszystko kosztuje. Trzeba pobierać podatki u źródła i na tym zakończyć kontakt płatnika z fiskusem.

Drugim problemem są stawki, efektywnie znacznie niższe od ustawowych. Jest propozycja ich obniżenia, lecz zejście o 2 pkt proc. wraz z likwidacją ulg oznacza rzeczywisty wzrost obciążeń, ale po poprawie koniunktury podatki muszą się zmniejszać.

Obawiam się natomiast nieprzejrzystości systemu i nadużyć. Dotyczy to głównie sposobu przyznawania rent oraz KRUS.

Katarzyna Zajdel- -Kurowska ekonomistka Banku Handlowego

- Oceniając tzw. przecieki, odnoszę wrażenie, że to działania połowiczne. Nadal nie wiadomo, czy zlikwidowane zostaną wszystkie ulgi. Nieznane są skutki ich likwidacji dla gospodarki, podobnie jak obniżenie wszystkich stawek podatkowych. Jest to jednak krok w dobrym kierunku. Niemniej redukcja w tej tylko skali nie zrekompensuje zniesienia ulg.

Otwarta pozostaje kwestia progów podatkowych — czy zostaną zamrożone. Grzegorz Kołodko nic nie mówi o podatku CIT, reformie rynku pracy, czyli zmianie struktury pozapłacowych kosztów pracy. W tym segmencie gospodarki potrzebna jest rewolucja, a nie działania cząstkowe. Idealnym rozwiązaniem jest wprowadzenie podatku liniowego.

Krzysztof Rybiński główny ekonomista BPH PBK

- Zobaczymy, na ile „przecieki” odzwierciedlają to, co zostało faktycznie przedstawione. Jeśli są zgodne z prawdą, jest to krok w odpowiednim kierunku. Obniżenie obciążeń socjalnych, likwidacja funduszy, zreformowanie KRUS przy jednoczesnym obniżeniu progów podatkowych to dobre rozwiązania. Trudno jednak przewidzieć, jak zachowają się politycy. Rząd może przedstawić reformy, jednak politycy mogą np. bardziej dążyć do rozwiązania rezerwy rewaluacyjnej i dodrukowania pieniędzy. Podniesienie opodatkowania zysku właścicieli firm może zniwelować obniżenie podatku CIT.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podatku liniowego na poziomie 15-18 proc. Byłby to najniższy podatek w tej części Europy, dzięki czemu firmy miałyby większe szanse w konkurencji z zachodnimi.

Mirosław Gronicki główny ekonomista Banku Millennium

- Grzegorz Kołodko stara się przygotować system finansów do roku 2004, by z jednej strony umożliwić wchłonięcie pomocy z UE, z drugiej zaś — znaleźć środki na płatności związane z akcesją. Na radykalne obcięcie wydatków socjalnych nie pozwolą ministrowi politycy. Stąd biorą się więc pewne kompromisy, np. likwidacja ulg przy nieznacznym obniżeniu progu podatkowego. Przy obecnej polityce trudno spodziewać się radykalnych rozwiązań.

Richard Mbewe główny ekonomista WGI

- Jest to dobry kierunek, choć z pewnością będzie problem z jego wykonaniem. Wymaga bowiem zmian wielu ustaw, a do tego potrzebna jest wola polityczna. Propozycje dotyczące obniżenia podatków przy jednoczesnym zniesieniu wielu ulg spowodują w ostatecznym rozrachunku wzrost obciążeń.

Najbardziej elastycznym i korzystnym dla obu stron byłoby wprowadzenie podatku liniowego według zasady „pay as you earn” (płać, gdy zarabiasz).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zespół redakcyjny

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Ekonomiści proponują podatek liniowy