Ekotechnologiena drodze przemian

27-06-2014, 00:00

Polacy nadal ostrożnie podchodzą do zastosowania mikroźródeł energii w budownictwie. Wkrótce może się to jednak zmienić

Popularność mikroźródeł energii odnawialnej w Polsce jest nadal niewielka. W przypadku budownictwa mieszkaniowego znacznie częściej stosują je jednak inwestorzy indywidualni niż deweloperzy.

— Powodem jest cena. Takie rozwiązania oznaczają zwykle wyższy koszt budowy i deweloperzy mają poważne obawy, czy droższe mieszkania uda im się sprzedać. Osoba prywatna budująca dom nieco inaczej kalkuluje koszty oraz korzyści z takiej inwestycji i częściej decyduje się na ekologiczne rozwiązania — tłumaczy Marcin Krasoń, analityk rynku nieruchomości Home Broker.

W powijakach

Tę tendencję potwierdzają dane BOŚ Banku, zgodnie z którymi wśród osób zaciągających kredyty na inwestycje z wykorzystaniem mikro OZE dominują inwestorzy prywatni.

— Rynek deweloperów dopiero zaczyna zwracać uwagę na możliwości wykorzystania takich rozwiązań. Właściciel domu, który zastosuje odnawialne źródła energii, może liczyć na znaczącą obniżkę kosztów ponoszonych na ogrzewanie budynku. Konkretna skala oszczędności zależy od tego, w jakim domu mieszkamy, jaki komfort cieplny lubimy, ilu jest domowników, jakie mamy zwyczaje dotyczące użytkowania ciepłej wody, a nawet to — z ilu urządzeń domowych korzystamy i jaką mają one klasę energetyczną — wylicza Anna Żyła, główny ekolog BOŚ Banku.

Przekonuje, że dla nowych domów nie ma lepszej alternatywy niż wykorzystanie darmowej energii słonecznej. Dzięki kolektorom słonecznym można podgrzać wodę, natomiast pompy ciepła zapewniają ogrzewanie. — Najlepszą efektywność uzyskamy, stosując rozwiązania hybrydowe, a więc kilka źródeł pracujących na jeden wspólny system, zarządzanych poprzez jeden sterownik, który zoptymalizuje pracę urządzeń — mówi Anna Żyła. Z dużym dystansem do wykorzystania mikroinstalacji OZE podchodzi także sektor nieruchomości komercyjnych.

— Ze względu na wielokrotne zmiany i znaczne opóźnienia w przyjęciu przez Radę Ministrów projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii właściciele nieruchomości komercyjnych nie wykazywali dotychczas większego zainteresowania nimi. Przedstawiony projekt ustawy ma wejść w życie w 2015 r., jednak według różnych prognoz okres przewidziany na jego oficjalne zatwierdzenie wynosi od roku do dwóch lat, co może mieć wpływ na opóźnienie w przeprowadzeniu pierwszych aukcji, podczas których sprzedawana będzie energia ze źródeł odnawialnych. Taki stan rzeczy wywołuje nieufność inwestorów, a co za tym idzie, również brak znaczących inwestycji — twierdzi Jerzy Wójcik, architekt i specjalista ds. certyfikacji zielonych budynków w Colliers International.

W dobrym kierunku

Eksperci są jednak przekonani, że mikroinstalacje energii odnawialnej będą zyskiwać na popularności, tak jak było to w przypadku kolektorów słonecznych, na zakup których od 2010 r. można było uzyskać dofinansowanie. Wyniki badań Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO) pokazują, że sprzedaż tych rozwiązań w Polsce w 2012 r. wzrosła o ponad 19 proc.

— Przed taką szansą stoją też producenci innych mikroźródeł OZE, np. pomp ciepła i ogniw fotowoltaicznych. W tym przypadku także mamy dobrych polskich producentów i silną konkurencję firm zagranicznych. W Polsce działa 14 fabryk modułów fotowoltaicznych. Ich maksymalne moce wytwórcze szacuje się łącznie na 580 MW rocznie — mówi Anna Żyła.

Innym powodem wzrostu wykorzystania mikro OZE w najbliższych latach może być wprowadzenie w końcówce 2013 r. ułatwień dotyczących montażu mikroinstalacji energii elektrycznej. Zgodnie z nowymi przepisami, właściciel domu może wykonać u siebie mikroinstalację fotowoltaiczną, której wielkość będzie dostosowana do potrzeb jego gospodarstwa domowego, a ewentualna nadwyżka energii może zostać odprowadzona do sieci.

— Co prawda ustawodawca nie zapewnił jeszcze tzw. mechanizmów bilansowania, które mają poprawić warunki ekonomiczne użytkowania takich instalacji, jednak już teraz istniejące rozwiązania pozwalają obniżyć znacząco koszty energii elektrycznej pobieranej z sieci. Na przykładzie kolektorów słonecznych można powiedzieć, że wzrost zainteresowania inwestorów — właścicieli obiektów montażem rozwiązań proekologicznych bardzo szybko wpływa na rozwój rynku producentów, dostawców i instalatorów — wyjaśnia Anna Żyła.

Zdaniem Małgorzaty Baran-Barańskiej z działu zarządzania projektami Cushman & Wakefield, OZE tak jak każda innowacja techniczna będą podlegać weryfikacji rynkowej. Przypomina, że wiele początkowoniszowych rozwiązań, jak zielone certyfikaty lub podnoszone podłogi, z czasem stało się standardem rynkowym. Niewykluczone, że podobnie będzie z OZE.

— Decyzja o zastosowaniu rozwiązań zielonych, w tym np. pomp ciepła, musi być podjęta przez dewelopera świadomie i wpisywać się w jego długoterminową strategię, odpowiadać planom, jakie ma wobec budynku, i temu, jak chce, aby nieruchomość była postrzegana. Warto jednak pamiętać, że nie wystarczy wybudować lub wynająć np. ekologiczne biuro — należy jeszcze odpowiednio wykorzystywać zastosowane w nich technologie, by faktycznie przynosiły one wymierne korzyści — zaznacza Małgorzata Baran-Barańska.

OKIEM EKSPERTA

Rynek z perspektywami

KRZYSZTOF ŻMIJEWSKI

profesor Politechniki Warszawskiej, sekretarz generalny społecznej rady ds. rozwoju gospodarki niskoemisyjnej i przewodniczący rady programowej Procesów Inwestycyjnych

Obecnie w Polsce działa tylko 28 mikroinstalacji, w Wielkiej Brytanii jest ich 470 tys., a w Niemczech aż milion. Według prognoz, do poziomu brytyjskiego dojdziemy za około pięć lat. Warto sobie uzmysłowić, że choć mikroenergetyka nie zastąpi nigdy w stu procentach energetyki, to jednak ci, którzy zdecydują się na jej wykorzystanie, mogą liczyć na znaczne oszczędności. Mikroźródła mają potencjał, zwłaszcza jeśli mówimy o fotowoltaice. Wiele korzyści przynosi także praca różnych instalacji w ramach jednego systemu. Mamy w tym przypadku do czynienia z tzw. synergią, czyli współdziałaniem różnych czynników, którego skutek jest większy niż suma oddzielnych działań.

Słowniczek

Pompa ciepła, urządzenie wykorzystujące energię z naturalnych źródeł ciepła, czyli z ziemi, wody lub powietrza, do ogrzewania domu, chłodzenia wnętrz i ogrzewania ciepłej wody użytkowej.

Ogniwo fotowoltaiczne to element półprzewodnikowy, wykonany najczęściej z krzemu, germanu bądź selenu, w którym dochodzi do przekształcenia promieniowania słonecznego w energię elektryczną.

Kolektor słoneczny to urządzenie, którego zadaniem jest pobieranie energii z promieniowania bezpośredniego, rozproszonego i odbitego, a następnie przekazywanie jej do instalacji grzewczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Ekotechnologiena drodze przemian