Niemiecki eksport, główna siła napędowa największej gospodarki Starego Kontynentu, mocno zanurkował. W I kw. skurczył się o 9,7 proc. licząc kwartał do kwartału — wynika z wyliczeń urzędu statystycznego. Spowodowało to największy spadek PKB od 1970 r. — o 3,8 proc. kwartał do kwartału. Ekonomiści uspokajają.
— Coraz więcej wskaźników sugeruje, że najgorsze już za nami — uważa Carsten Brzeski, ekonomista ING Groep.
Jego zdaniem, w kolejnych kwartałach w gospodarce powinna nastąpić stabilizacja.
Mimo to rządowi analitycy nie mają złudzeń. Ich zdaniem, w całym 2009 r. PKB spadnie o 6 proc.