Eksporterzy i importerzy zyskają na unii celnej

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2003-05-30 00:00

Pełne członkostwo Polski w UE oznacza natychmiastowe wejście w życie nowych stawek celnych, zniesienie kontroli granicznej i swobodny przepływ towarów. Przedsiębiorców czekają zmiany, które wymagają sporych przygotowań.

Jedną z najbardziej widocznych zmian po akcesji będzie zniesienie barier celnych w obrocie w ramach Unii Europejskiej. Oznacza to swobodny przepływ towarów przez wszystkie państwa członkowskie bez konieczności zapłaty ceł oraz stosowania procedur celnych na granicy.

— Przepływ towarów będzie szybszy i łatwiejszy, co zwiększy efektywność łańcucha dostaw i zmniejszy związane z nim koszty. Mimo zniesienia kontroli granicznej pomiędzy krajami wspólnoty, niektóre z obowiązków pozostaną, np. powinność przekazywania pewnych danych o transakcjach — wyjaśnia Aleksandra Kalinowska, menedżer w dziale podatkowym Ernst & Young.

Wymagane będzie wypełnianie deklaracji raportów Intrastat dla celów statystycznych oraz informacji podsumowujących EC Sales oraz EC Purchase Lists dla celów VAT, umożliwiających monitorowanie obrotu wewnątrzwspólnotowego. Ciężar ewidencjonowania przepływu towarów spadnie więc na przedsiębiorców.

Zniesiona zostanie sprzedaż wolnocłowa dla podróżujących w granicach UE.

— Może to znacząco obniżyć dochodowość np. w sklepach wolnocłowych w portach i na lotniskach — dodaje Aleksandra Kalinowska.

Po przystąpieniu do UE krajowe przepisy celne zostaną zastąpione przez wspólnotowe prawo celne (kodeks celny), a dotychczas stosowane stawki — przez Wspólną Taryfę Celną (WTC).

— Taryfy krajowe zazwyczaj stawiają w uprzywilejowanej pozycji krajowych producentów. Zastąpienie ich przez WTC może ograniczyć lub wyeliminować lokalne przywileje. Jest to jednak broń obosieczna i eksporterzy, zwłaszcza artykułów spożywczych i towarów konsumpcyjnych, odkryją nowe możliwości ekspansji, np. na rynkach innych krajów przystępujących, które teraz korzystają z szerszej ochrony — uważa Aleksandra Kalinowska.

Wszelkie krajowe przepisy przewidujące kontyngenty, zawieszenia lub ulgi w stosowaniu ceł zostaną uchylone. Przedsiębiorcy będą mogli korzystać tylko z unijnych procedur, np. zawieszenia cła. Komisja Europejska w porozumieniu z krajem członkowskim może zawiesić standardową stawkę WTC, jeżeli firma wykaże, iż nie ma możliwości zakupu ważnych surowców lub środków trwałych w krajach UE. Trzeba jednak pamiętać, że postępowanie trwa zwykle 12 miesięcy od daty złożenia wniosku.

— Wyeliminowane zostaną też koszty wynikające z należności celnych od towarów sprowadzanych do UE. Niektórzy z dostawców mogą w związku z tym podwyższyć ceny, gdyż ich sprzedaż dla polskiej firmy nie będzie już przez nich traktowana jako eksport do kraju spoza UE i będą oni zobowiązani do zapłaty cła od wszelkich surowców pochodzących spoza UE, a użytych do produkcji — wyjaśnia Aleksandra Kalinowska.

W miejsce obecnie stosowanych dodatkowych opłat celnych czy ceł antydumpingowych wejdą podobne środki stosowane przez UE. Jednocześnie znikną stosowane przez Unię ograniczenia dotyczące polskich eksporterów.