Eksporterzy mogą spać spokojnie

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 12-08-2011, 00:00

Na rynkach finansowych pachnie kryzysem, ale w realnej gospodarce sytuacja jest stabilna — twierdzą analitycy.

Na rynkach finansowych pachnie kryzysem, ale w realnej gospodarce sytuacja jest stabilna — twierdzą analitycy.

Polscy eksporterzy są odporni na kryzys finansowy w strefie euro. W czerwcu zagraniczna sprzedaż, choć nie rosła już tak szybko jak w maju, utrzymała imponującą dynamikę. Eksport wyniósł 11,9 mld EUR i był o 11,3 proc. wyższy niż przed rokiem — podał Narodowy Bank Polski (NBP).

— Spowolnienie handlu okazuje się łagodniejsze, niż oczekiwaliśmy. Dynamika w całym II kwartale utrzymała dwucyfrowy poziom — zaznacza Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Podobna sytuacja jest w imporcie — wzrósł o 15 proc., czyli bardzo mocno, choć nieco słabiej niż w maju.

— Popyt zagraniczny od kilku miesięcy nieco słabnie, ale nie jest to zjawisko, które może niepokoić. Kondycja polskich eksporterów cały czas jest niezła — mówi Marcin Mróz, główny ekonomista BNP Paribas Polska.

Perspektywy, mimo zawirowań na rynkach finansowych, też wydają się raczej optymistyczne. Większość ekspertów uspokaja, że w drugiej połowie roku dynamika eksportu spowolni tylko nieznacznie.

— Do końca roku powinna utrzymać się w okolicy 10 proc. — twierdzi Jakub Jaworowski, ekonomista Banku BPH.

— Powinnyśmy utrzymać dość wyraźne zwyżki, a w każdym razie nie spodziewam się spadków — mówi Marcin Mróz.

Kryzys na Zachodzie nie przelewa się bowiem do realnej gospodarki. Najwięksi partnerzy handlowi Polski — Niemcy, Francja czy Włochy — najprawdopodobniej utrzymają w najbliższych kwartałach wzrost gospodarczy zbliżony do tego z ostatnich kwartałów.

— Wbrew pozorom koniunktura w tych krajach zapowiada się dość dobrze. Czeka nas co prawda lekkie spowolnienie, ale zostanie ono polskim eksporterom zrekompensowane przez ostatnie osłabienie złotego — podkreśla Marcin Mróz.

Od początku sierpnia cena euro wzrosła z 4 do 4,19 zł. Tymczasem przepytani przez NBP w ostatnim badaniu koniunktury eksporterzy zadeklarowali, że ich działalność stałaby się nieopłacalna przy poziomie 3,6 zł za euro. Można więc w pewnym uproszczeniu przyjąć, że w ostatnich dniach marża przeciętnej firmy wzrosła o około połowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy