El - Net bez zamiany opłat może upaść

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-10-24 00:00

Powodzenie planu ratunkowego dla operatorów z grupy El-Netu jest uzależnione od szybkiego wejścia w życie ustawy pozwalającej na zamianę opłat koncesyjnych na inwestycje, akcje lub obligacje. Później przyjdzie czas na renegocjowanie spłaty ponad 200 mln zł zadłużenia wobec banków i konsolidację.

Przeżywający spore problemy finansowe operatorzy stacjonarni z grupy Elektrimu Telekomunikacja uzależniają powodzenie planu ratunkowego od szybkiego wejścia w życie ustawy regulującej ich zobowiązania wobec Skarbu Państwa z tytułu opłat koncesyjnych.

— Jeśli tej ustawy zabraknie, nie będzie możliwości restrukturyzacji zobowiązań i zostaje zagrożona dalsza działalność naszych spółek, nie wyłączając konieczności złożenia wniosków o upadłość — ostrzega Eugeniusz Gaca, prezes El-Netu, największego operatora z grupy ET.

Obecnie nad ustawą pracuje Sejm. Być może zostanie ona uchwalona do końca roku. Najwięksi operatorzy stacjonarni winni są państwu z tytułu opłat koncesyjnych ponad 1,5 mld zł.

— Spółki z naszej grupy wniosły już 366 mln zł opłat koncesyjnych, co w połączeniu z kosztami finansowania daje razem 542 mln zł. Obecnie uzyskanie zezwolenia kosztuje około 10 tys. zł. Gdybyśmy nie musieli ponieść tych wydatków, sytuacja naszych spółek byłaby zdecydowanie lepsza. Pieniądze moglibyśmy przeznaczyć na spłatę zadłużenia, inwestycje i podłączenia dodatkowych abonentów — argumentuje prezes El-Netu.

Do tej pory należące do ET spółki telekomunikacyjne nie podjęły decyzji, z którego sposobu zamiany długu skorzystają.

W grę wchodzi konwersja zobowiązań na przyszłe inwestycje, akcje, które ma objąć Skarb Państwa lub obligacje.

Po uporaniu się z opłatami koncesyjnymi przyjdzie czas na rozmowy z bankami. Zobowiązania operatorów z grupy Elektrimu Telekomunikacja wobec banków wynoszą ponad 205 mln, z czego około 180 mln zł to kredyty zaciągnięte przez El-Net.

— Spółki z naszej grupy osiągają łącznie zysk operacyjny na poziomie ponad 25 mln zł w skali roku, a rentowność operacyjna sięga 30 proc. Nie wystarczy to jednak do obsługi zadłużenia. Z uwagi na złą sytuację finansową i niepewność co do konieczności zapłaty rat koncesyjnych banki wypowiedziały nam umowy kredytowe. Jednocześnie są jednak gotowe do rozmów — zapewnia prezes El-Netu.

Być może wierzyciele ope- ratorów zgodzą się na zamianę długów na akcje. Taki właśnie scenariusz realizuje Netia. Jej wierzyciele przejmą za długi po- nad 90 proc. akcji i głosów w spółce.

— Spółki z naszej grupy na bieżąco regulują wszystkie zobowiązania wobec m.in. Skarbu Państwa, ZUS, gmin — dodaje Eugeniusz Gaca.

Jeszcze nie do końca określonym elementem restrukturyzacji grupy El-Netu może być połączenie wszystkich spółek w jeden podmiot.

— Tak przygotowana grupa, oddłużona i skonsolidowana, będzie gotowa do aktywnego uczestnictwa w konsolidacji rynku operatorów stacjonarnych — wyjaśnia prezes El-Netu.

Resort skarbu wraz z resortem infrastruktury opracowuje plany połączenia operatorów telekomunikacyjnych, w których udziały ma Skarb Państwa. Grupa będzie oparta na Tel-Energo, a docelowo ma połączyć się z prywatnymi operatorami stacjonarnymi.