Powiernik wartych 2 mld zł obligacji już po raz drugi ostrzegł Elektrim, że ten może złamać umowę w sprawie spłaty długu. Na nic groźby. Po wtorkowym posiedzeniu rady nadzorczej, Piotr Rymaszewski, reprezentant obligatariuszy holdingu, nie wrócił do zarządu.
Law Debenture Trust Corporation, londyński powiernik emisji obligacji Elektrimu, wystosował do zarządu polskiej spółki drugie pismo, w którym ostrzega, że spółka może naruszyć postanowienia umowy z wierzycielami w sprawie spłaty około 2 mld zł długu. Tym razem sprawa dotyczy udzielenia pożyczki spółce Megadex bez zgody członka zarządu nominowanego przez obligatariuszy. Nie udało się nam uzyskać od Elektrimu odpowiedzi na pytania dotyczące korespondencji z powiernikiem.
Wcześniej informowaliśmy, że powiernik zwrócił uwagę Elektrimowi, że spółka mogła także złamać umowę zawieszając delegowanego przez wierzycieli do zarządu Piotra Rymaszewskiego. Termin, w którym spółka miała naprawić ten błąd, minie w najbliższy poniedziałek. W przypadku drugiej informacji, powiernik także pisze o terminie 30 dni, w czasie którego spółka powinna rozwiązać problem udzielenia pożyczki bez zgody Piotra Rymaszewskiego.
Law Debenture Trust Corporation stoi na stanowisku, że jeśli przewinienia nie zostaną naprawione, to może on stwierdzić, że umowa została złamana. Wówczas wierzyciele Elektrimu będą mogli przystąpić do zajęcia majątku spółki. Trudno spodziewać się, aby powiernik decyzję o złamaniu umowy wydał zaraz po upłynięciu pierwszego ultimatum.
Na początku czerwca Elektrim, przy sprzeciwie Piotra Rymaszewskiego, zdecydował się udzielić pożyczkę Elektrimowi Megadex. Pieniądze ostatecznie trafiły ponownie do Elektrimu. Ten spłacił resztę długu wobec wierzycieli.
— Moja decyzja opierała się na prawno-finansowej analizie potencjalnych korzyści i zagrożeń dla Elektrimu — mówi dziś Piotr Rymaszewski.
Elektrim twierdzi,że zawieszony członek zarządu najpierw wyraził zgodę na transakcję. Później jednak ją zablokował. Aby mechanizm uruchomić, trzeba było go zawiesić.
We wtorek spotkała się rada nadzorcza Elektrimu. Podczas obrad prawdopodobnie poruszano kwestie związane z Piotrem Rymaszewskim. Spółka stoi na stanowisku, że nie złamała umowy, a zawieszając Piotra Rymaszewskiego rozpoczęła procedurę wymiany członka zarządu delegowanego przez wierzycieli. Dla obligatariuszy ważne są jednak ostatnie ustalenia z Elektrimem, a te mówią o powrocie Piotra Rymaszewskiego do zarządu spółki.