W tę jedną z najdłuższych i najbardziej skomplikowanych spraw w Europie była zaangażowana m.in. polska Kancelaria Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. Zaczęło się w 1999 r., kiedy Elektrim Finance B.V., spółka z siedzibą w Holandii, wyemitował obligacje, których spłatę gwarantowała jego spółka matka — Elektrim. Dzięki temu Elektrim zainwestował na polskim rynku m.in. w przejęcia spółek IT i telekomunikacyjnych. Obligacje nabyły banki, fundusze inwestycyjne z całego świata i duże spółki. Wykup miał nastąpić w końcu 2001 r., ale ani emitent (Elektrim Finance), ani gwarant emisji (Elektrim) nie byli w stanie spłacić długu.
W 2002 r. Law Debenture, powiernik praw obligatariuszy, złożył wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej polskiej spółki. Elektrim zgodził się na restrukturyzację długu, wykup obligacji przesunięto na grudzień 2005 r. Potem Elektrim kilkakrotnie naruszył umowę powierniczą. Obligacje postawiono w stan natychmiastowej wymagalności, co Elektrim kwestionował, chcąc uchylić się od spłaty długu. Jednocześnie w latach 2005-06 jego zarząd przeprowadził wiele transakcji na aktywach spółki, które mogły uniemożliwić egzekucję zobowiązańi pogorszyć sytuację wierzycieli.
Złożono kolejny wniosek o ogłoszenie upadłości Elektrimu, potem wszczęto procesy, które miały m.in. zabezpieczyć majątek dłużnika. Zajęto udziały Elektrimu w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC). Wtedy przeciwko Law Debenture wystąpiły Vivendi i Deutsche Telekom, które uważały się za właścicieli zajętych udziałów. W 2006 r. Elektrim przelał do Law Debenture 525 mln EUR, zasadniczą część długu, i cofnięto wniosek o ogłoszenie
upadłości. Ale powiernik nie mógł przekazać pieniędzy obligatariuszom z powodu zarzutów Vivendi, że pochodziły one ze sprzedaży udziałów w PTC, z których Elektrim wywłaszczył Vivendi bezprawnie. Angielski sąd oddalił zarzuty, pieniądze przekazano obligatariuszom, ale to opóźnienie uniemożliwiło umorzenie obligacji i dług Elektrimu wzrósł o kolejne odsetki, koszty powiernika i postępowań sądowych. W połowie 2007 r. zadłużenie wobec Law Debenture sięgało co najmniej 36 mln EUR.
Elektrim nie był w stanie tego spłacić, sam złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Na skutek ugody w kwietniu 2008 r. Law Debenture otrzymał ponad 42 mln EUR. Wypłacono je obligatariuszom, a obligacje umorzono. Ale pozostała jeszcze tzw. płatność warunkowa, ponad 185 mln EUR, zasądzona przez angielski sąd w postępowaniu upadłościowym i wpisana na listę wierzytelności wobec Elektrimu. Wielomiesięczne negocjacje przyniosły ostatecznie globalną ugodę Elektrimu z kontrolującym go Zygmuntem Solorzem-Żakiem oraz wierzycielami, czyli Law Debenture i skarbem państwa. Objęła ona też postanowienia kończące spory o udziały PTC między Elektrimem, Vivendi oraz
Deutsche Telekom, a wykonano ją w styczniu 2011 r. Vivendi otrzymało 1,25 mld EUR i wycofało roszczenia dotyczące PTC. Deutsche Telekom został właścicielem operatora Ery (którym był PTC), za co zapłacił 1,4 mld EUR na rzecz Vivendi i Elektrimu. Elektrim spłacił wierzycieli, w tym skarb państwa i obligatariuszy. W pracach nad ugodą kancelaria Sołtysiński Kawecki & Szlęzak wspólnie z inną polską kancelarią i Barlow Lyde & Gilbert (Londyn) reprezentowała Elektrim i Zygmunta Solorza-Żaka. Wcześniej występowała w imieniu Elektrimu w postępowaniach arbitrażowych w Wiedniu, Londynie i Genewie, w postępowaniach krajowych, w tym przed Sądem Najwyższym, oraz w postępowaniu upadłościowym.