Elektrim: wciąż bez wyjaśnień
2 września minął miesiąc od złożenia przez PenneCom, właściciela Pilickiej Telefonii, skargi na Elektrim w Międzynarodowej Izbie Handlowej. I dokładnie tyle czasu — jak twierdzą szefowie PT — miał Elektrim na przedstawienie wyjaśnień w tej sprawie. Spółka wciąż jednak milczy.
W tym tygodniu przedstawiciele stron sporu spotkają się w Nowym Jorku. Pojawiły się nawet spekulacje, że Elektrimowi korzystniej będzie renegocjować umowę. W przeciwnym wypadku może się bowiem narazić na przegranie sprawy i na bardzo wysokie straty.
Kupuj i płać
PenneCom we wniosku arbitrażowym do Międzynarodowej Izby Handlowej zwrócił się o wydanie orzeczenia nakazującego Elektrimowi wykonanie wcześniej podjętych zobowiązań. Giełdowy holding 8 kwietnia 1999 r. podpisał z PT umowę dotyczącą zakupu tej spółki za 140 mln USD (ponad 560 mln zł). W lipcu wycofał się z transakcji. PenneCom żąda od Elektrimu wykonania zobowiązania, wpłacenia odszkodowania za zerwanie umowy (10 mln USD) oraz kary.
— Elektrim nie dostarczył nam sensownego wyjaśnienia. Przypuszczamy, że tworzy fakty, w celu usprawiedliwienia złamania umowy — mówił na początku sierpnia Sylvester J. Orsi, dyrektor operacyjny PenneCom.
Tajne warunki
Elektrim zerwał jednostronnie umowę, twierdząc, że wina leży po stronie sprzedającego. Zapowiedział skierowanie sprawy do sądu. Przedstawiciele holdingu wciąż nie chcą jednak ujawnić, jakich — ich zdaniem — formalności nie dopełnił PenneCom.
— Oprócz uzyskania niezbędnych pozwoleń ministra łączności i UOKiK spełniliśmy również wszystkie warunki poprzedzające transakcję — twierdzą tymczasem przedstawiciele PenneCom.