Elektrim wygrał, Vivendi walczy

KL
opublikowano: 19-06-2008, 00:00

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że tzw. wyrok wiedeński ma w Polsce moc prawną. Wyrok dotyczył własności pakietu 48 proc. PTC.

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że tzw. wyrok wiedeński ma w Polsce moc prawną. Wyrok dotyczył własności pakietu 48 proc. PTC.

Spór o Erę trwa od 1999 r. Rynek spodziewał się, że wczorajszy wyrok sądu okręgowego zakończy sprawę. Elektrim twierdzi, że tak się stało i wyrok jest na jego korzyść. Elektrim Telekomunikacja (ET) kontrolowany przez Vivendi podtrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko: sprawa nie została rozwiązana, zaczęła się od nowa.

Co się stało? Sąd okręgowy uznał wczoraj tzw. wyrok wiedeński. W 2004 r. trybunał arbitrażowy wydał stanowisko w sporze o Erę i zdecydował, że pakiet należał do Elektrimu, a Deutsche Telekom ma prawo wykonania opcji call.

Mimo to przez kolejne lata Elektrim Telekomunikacja uważał się nadal za właściciela 48 proc. udziałów w PTC. Z kolei Elektrim domagał się uznania w Polsce wyroku wiedeńskiego. Sąd już w 2005 r. przychylił się do jego wniosku. Jednak Elektrim wniósł o częściowe uznanie na terenie Polski jedynie pierwszych trzech punktów wyroku.

Wczoraj sąd uznał także punkt czwarty, który mówi, że trybunał arbitrażowy nie ma jurysdykcji nad Elektrimem Telekomunikacją, więc nie może rozstrzygać o jego prawach majątkowych. Dlatego od początku ET stał na stanowisku, że nie można traktować wyroku wiedeńskiego jako decyzji, która pozbawia tę spółkę udziałów w PTC.

Jeśli to Elektrim ma rację i wyrok wiedeński jest wiążący, Vivendi nie byłoby wierzycielem spółki, która jest w trakcie postępowania upadłościowego. Domaga się 2 mld eur. Elektrim i tak od dawna nie dysponuje de facto pakietem Ery. Dostał za niego pieniądze od Deutsche Telekom (600 mln euro), a nawet zdążył je wydać. Spłacił nimi obligatariuszy, których roszczenia były jednym z powodów wniosku o upadłość spółki.

Walka o Erę będzie trwała dalej. Vivendi nie odpuszcza, domagając się pieniędzy także od Deutsche Telekom i polskiego rządu, walcząc o nie m.in. w amerykańskim sądzie (ostatnią sprawę, w Seattle, również przegrał).

Władze Elektrimu były przekonane, że sąd uzna wyrok wiedeński.

— Minęło już prawie 3,5 roku, od kiedy polskie sądy pierwszy raz uznały ważność wyroku wiedeńskiego. Meritum sprawy się nie zmieniło. Wczorajszy wyrok potwierdza tylko nasze stanowisko o respektowaniu prawomocnych wyroków. Przedłużanie ostatecznego uznania wyroku wiedeńskiego było wyłącznie efektem uporczywości francuskiej firmy i jej prawnych zabiegów — mówi Piotr Nurowski, prezes Elektrimu.

Dodaje, że spodziewa się apelacji ze strony Vivendi.

Zaskoczony decyzją sądu nie jest też Deutsche Telekom, który podkreślił, że wyrok był wiążący dla stron, włącznie z kontrolowanym przez Vivendi ET, już w chwili jego wydania w 2004 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu