ELEKTRIM ZBUDOWAŁ ENERGOKONSORCJUM
GPW, faworytowi na utworzenie Giełdy Energii, wyrósł groźny konkurent
JESZCZE NIE PREZES: W branży energetycznej nieoficjalnie mówi się, że prezesem spółki zarządzającej energetycznym parkietem zostanie Kazimierz Krupa, pełnomocnik ministra skarbu ds. Giełdy Energii i były redaktor naczelny gazety „Parkiet”. Sam zainteresowany stanowczo zaprzecza, by prowadzono w tej sprawie jakiekolwiek rozmowy. fot. B. Skrzyński
Do końca września ministerialna komisja chce wybrać organizatora giełdy energii. W konkursie ogłoszonym przez resort skarbu startują trzy konsorcja i czterej samodzielni kandydaci. Atrakcyjna oferta GPW może zostać zagrożona nie mniej atrakcyjną propozycją Elektrimu.
Konsorcjum Elektrimu zamierza uzyskać 36-proc. udział w kapitale Giełdy Energii. 22 proc. akcji mają dostać spółki zajmujące się obrotem energią (w tym zakłady energetyczne). Wytwórcom ma przypaść udział 20-proc., zaś pozostałe 22 proc. mają objąć inwestorzy zagraniczni i fianansowi (w tym giełdy). Udziały skupione w jednym ręku nie mogą przekroczyć 10 proc. w przypadku dużych i 5 proc. dla małych inwestorów. Ograniczenie nie dotyczy reprezentanta konsorcjum i Skarbu Państwa, który w przyszłości ma nieodpłatnie otrzymać 30 proc. udziałów. Akcje SP zostaną opłacone przez pozostałych udziałowców. Konsorcjum proponuje, by kapitał założycielski spółki wynosił 10 mln zł.
Skuteczne negocjacje
Dotychczas Elektrimowi udało się pozyskać dziewięciu partnerów. Są wśród nich dwaj producenci energii — Elektrownia Opole i ZE Pątnów-Adamów-Konin (którego 20 proc. akcji stanie się własnością Elektrimu już 30 września). Grupa skupia także spółki obrotu — norweskie Bergen Energi oraz Obrót Gliwice GZE należące do Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego (największego dystrybutora energii). Do konsorcjum weszła również gdańska spółka dystrybucyjna — Energa. Znaczący, bo aż 10-proc. udział w grupie ma Endesa — współwłaściciel hiszpańskieja giełdy energii. Elektrim prowadzi też rozmowy z dwiema innymi giełdami — skandynawskim Nord Poolem i holenderskim APX. Jedna z tych giełd ma objąć 8 proc. udziałów w konsorcjum. Pozostali dwaj partnerzy to Elektrim Volt (spółka zależna Elektrimu odpowiedzialna za jego inwestycje energetyczne), Dom Maklerski Penetrator i Polskie Koleje Państwowe, które w przyszłościowej dziedzinie, jaką jest niewątpliwie energetyka, szukają zapewne źródła dodatkowych dochodów.
GPW też jest silna
Najpoważniejszym konkurentem grupy Elektrimu jest konsorcjum skupione wokół Giełdy Papierów Wartościowych. Partnerami GPW są m.in. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (właściciel sieci przesyłowej), Polski Fundusz Kapitałowy (energetyczna firma doradcza) oraz trzy towarzystwa skupiające polskie elektrownie (TGPE), elektrociepłownie (PTEZ) i spółki dystrybucyjne (PTPiREE).
Trzecie konsorcjum, którego oferta wstępnie została oceniona jako interesująca, zawiązały tylko dwa podmioty — Centralna Tabela Ofert oraz DGA (poznańska firma doradcza), dzieląc się udziałami po połowie.
Pozostałe propozycje, które wpłynęły w odpowiedzi na ogłoszenie resortu skarbu, mają raczej charakter listów intencyjnych. Złożyły je: Węglokoks — katowicki eksporter węgla, APX — amsterdamska giełda energii, niemieckie RWE Energie oraz brytyjskie Eastern Power Energy Trading.
CO DWÓCH TO NIE JEDEN: Aż trzy grupy chcą tworzyć energetyczny parkiet. Ciekawym rozwiązaniem byłoby połączenie sił największych z nich — GPW i Elektrimu. Zdaniem Kazimierza Krupy, kapitał Giełdy Energii powinien być na tyle rozproszony, by jej udziałowcami mogli zostać wszyscy zainteresowani handlem energią, a więc producenci, dystrybutorzy, spółki obrotu i firmy doświadczone w organizacji podobnych rynków.